Okazuje się, że w branży motoryzacyjnej filmowym mordercą nie musi być samochód (chociaż “Christine” jest dzisiaj najbardziej znana), ale także motocykl żywiący się krwią. W odmentach internetu trafiłem na fragment horroru z motocyklowym zabójcą w roli głównej. Nie udało mi się ustalić ani modelu motocykla (chociaż zapewne jest to jakiś “anglik” (Norton?), ani nazwy obrazu. Może ktoś z Was wie bądź odglądał pełną wersję?

Swoją drogą, gdzie byli rodzice reżysera i jakich użył dopalaczy, żeby wpaść na taki pomysł…

Więcej w Ciekawostki
Dwucylindrowy Perry E. Mack OHV z 1913r…

Perry E. Mack z 1913r. Marka zmieniała nazwę z Perry E.Mack na PEM, później Jefferson, by w połowie drugiego dziesięciolecia...

Zamknij