Dwa szybkie knockouty. Prowodyr, który ewidentnie szukał kłopotów, po jednym strzale na szczękę poszedł spać. Drugi gość, który próbował interweniować, podzielił jego los. To video to prosty przekaz znaczący tylko tyle: z motocyklistami nie należy zadzierać…

Zobaczcie także link do materiału z innym ujęciem.