Głośno mówiono już od jakiegoś czasu, że Dani Pedrosa może na dniach może ogłosić zakończenie swojej kariery. Dlaczego? Przyczynkiem do tego było nieprzedłużenie z nim kontraktu przez Repsol Honda Team.

Dani Pedrosa na motocyklach królewskiej klasy zaczął ścigać się w 2006 roku i od początku wierny był jednej marce – Hondzie. 12 lat minęło i włodarze zespołu Repsol Honda Team postanowili dać szansę innemu zawodnikowi – triumfującemu ostatnio na Ducati – Jorge Lorenzo.

Dani, aby zostać na wielkiej karuzeli MotoGP, musiał przesiąść się na inne krzesełko – rozmawiał więc z ekipą Yamahy oraz z Petronasem, gdzie miałby zostać głównym zawodnikiem nowopowstałej grupy wyścigowej. Niestety nie dogadali się.

Dani chyba ma już dość ścigania się, bo szybko się poddał i zwołał konferencję prasową, na której ogłosił nie tylko zakończenie swojej kariery w klasie MotoGP, ale również brak chęci startów w innych kategoriach i seriach wyścigowych. Mimo tego, że miał dużo innych ofert, stwierdził, że choć kocha nadal się ścigać, to jednak ma inne priorytety w swoim życiu.

Na tę decyzję może mieć wpływ jego obecny dorobek punktowy w MotoGP, czyli jedynie 41 punktów, który klasuje go dopiero na 12 pozycji. Warto jednak przypomnieć, że Dani to dwukrotny Mistrz Świata w klasie 250 oraz Mistrz Świata klasy 125.

Czy podtrzyma swoją decyzję? Czas pokaże.

Więcej o motocyklach Honda

Więcej w MotoGP
Marquez i Honda wygrywają szalony wyścig MotoGP w Holandii

Obrońca tytułu motocyklowego mistrza świata królewskiej klasy MotoGP, Hiszpan Marc Marquez z ekipy Repsol Honda wygrał w holenderskim Assen jeden...

Zamknij