Już na pierwszym okrążeniu wydarzyła się przykra niespodzianka. Dwaj czołowi zawodnicy stawki odpadli z wyścigu, po tym jak Fabio Quartararo nie opanował w złożeniu swojego motocykla, na który najechał Dovi. Ten ostatni został z toru zniesiony na noszach, a jego Ducati stanęło w płomieniach. Można powiedzieć, że to wydarzenie z samego początku wyścigu ustaliło jego przebieg.

Przez cały wyścig prym wiódł Marc Marquez, walcząc z przyczepnością swojej hondy, szczególnie na wyjściach z zakrętów. Próbowali to wykorzystać Alex Rins i Valentino Rossi, który jednak wyraźnie odstawał tego dnia od dwóch najszybszych na torze Silverstone zawodników. W końcu nawet musiał uznać wyższość swojego zespołowego kolegi Mavericka Vinalesa, który finalnie go wyprzedził, a na mecie zameldował się na trzecim miejscu.

Wyścig o pierwsze miejsce rozgrywał się między fenomenalnym, jak zwykle, Marquezem, a mającym objawienie geniuszu (oby częściej) Alexem Rinsem dosiadającym motocykl Suzuki ekipy Ecstar. W finalnej fazie wyścigu zawodnicy zmieniali się na prowadzeniu, by ostatecznie, na ostatnim okrążeniu Alex swoim genialnym manewrem (podobnym do tego, który wykonał Dovi podczas ostatniej rundy RedBull Ring – może to jest sposób na Marqueza?) wyprzedził go na ostatnim zakręcie, na kresce meldując się dokładnie o 0,013 sekundy szybciej.

Gratulujemy Alexowi i Suzuki drugiego tegorocznego zwycięstwa oraz trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej tego sezonu. Czekamy na kolejne sukcesy Suzuki Ecstar Team!

Zapraszamy na Tydzień Okazji z Suzuki Motors Warszawa