W zeszłym tygodniu dyskutowaliśmy w redakcji o tym, dlaczego w świecie wyścigów motocyklowych praktycznie nie ma kobiet odnoszących większe sukcesy w walce z mężczyznami. Przecież w tym sporcie różnice w potencjale czysto fizycznym nie robią aż takiej różnicy, jak chociażby w piłce nożnej. Uczciwie stwierdziliśmy, że w zasadzie nie wiemy dlaczego, a dzień później doszła do nas cenna informacja.

20-letnia Hiszpanka Ana Carrasco wygrała w Algarve wyścig cyklu Mistrzostw Świata i stała się pierwszą kobietą od kilkunastu lat, która zdobyła punkty na tak ważnej imprezie. Wcześniej dokonała tego piękna Niemka Katja Poensgen, która na przełomie wieków rozpalała wyobraźnię motocyklowego światka, ale nie odniosła jednak większych sukcesów – sezon 2001 zakończyła na 14 miejscu w klasie 250 MotoGP. Ana Carrasco jest córką mechanika wyścigowego, co na pewno wpłynęło na wybór jej życiowej drogi. Jeździ na motocyklu od trzeciego roku życia, a debiut na wyścigach klasy mistrzowskiej zaliczyła jako szesnastolatka, kiedy w sezonie 2013 w klasie Moto3 jej partnerem w zespole Team Calvo był sam Maverick Vinales.

Ana Carrasco w 2016 roku próbowała jeszcze sił w klasie Moto2, a obecnie ściga się w nieco mniej prestiżowej, ale wciąż bardzo mocno obsadzonej klasie World Supersport 300. W Algarve zawodniczka dosiadająca Kawasaki Ninja 300 po dramatycznym finiszu zostawiła w tyle takich specjalistów, jak Alfonso Coppola i Marc Garcia. Udowodniła tym samym, że większość ograniczeń siedzi wyłącznie w głowie. Panie kochane, odwagi!