Pijany kierowca w samochodzie zaliczył ogromny skok na rondzie. Wylądował 60 metrów dalej.

Do zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 18:00. Policja ustaliła, że kierowca był pijany. Opis z facebooka Ochotniczej Straży Pożarnej Rąbień brzmi, jakby ktoś to wymyślił:

“Samochód osobowy marki Suzuki Swift na rondzie wyleciał w powietrze, ściął sosnę, przeleciał nad pomnikiem Papieża i zatrzymał się na budynku gospodarczym należącym do Parafii Zwiastowania Pańskiego w Rąbieniu. Przytomnego kierowcę trzeba było wycinać z samochodu.”

Na szczęście moment startu Swifta nagrał się na monitoring:

Nie ma tutaj żadnych motocykli, ale lot jest tak znamienity, że polscy skoczkowie mogą zacząć bać się o swoje etaty.Kierowca pijany, przeżył. Jeżeli chcecie, to szczegóły o 60-metrowym locie są komentarzach.

Opublikowany przez motogen.pl Wtorek, 14 kwietnia 2020

Samochód po wszystkim wyglądał dramatycznie.

Za pomocą Map Google można obliczyć, że kierowca przeleciał około 60 metrów.

Więcej w Newsy, Z Kraju
MV Agusta przekazuje szpitalowi w Varese urządzenie do szybkich testów na COVID-19

MV Agusta podarowała zaawansowane urządzenie testujące, które jest w stanie przetworzyć do 96 wymazów w zaledwie 30 minut. Z systemu...

Zamknij