Jak podaje CBS News, tajscy motocykliści nie tylko lubią sobie wypić, ale często lekceważą obowiązek jazdy w kasku. Siedem Dni Grozy to obchody nadejścia nowego roku, podczas których co godzinę zginą 2 osoby, a ponad 150 zostanie rannych. Tajlandia jest na drugim miejscu wśród najniebezpieczniejszych krajów na świecie pod względem liczby wypadków i ich ofiar.

Rząd Tajlandii chce walczyć z plagą pijanych kierowców wysyłając ich do kostnic w ramach prac społecznych. Dyrektor Biura Publicznej Służby Zdrowia – Anurak Amornpetchsathaporn uważa, że takie osoby pójdą po rozum do głowy tylko wtedy, kiedy zobaczą fizyczne i psychiczne skutki wypadków śmiertelnych.

Co sądzicie o takim pomyśle? Czy tak mocne bodźce zmuszą kierowców do refleksji?

Autor: Wojciech Grzesiak