W historii tego zdarzenia jest sporo pecha, trochę szczęścia i trochę śmiechu. Ale nagranie z wypadku i tak by się przydało…

Przeglądając internet w poszukiwaniu ciekawych wieści motocyklowych, czasem natrafiamy na perełki, jak poniżej… Na tę historię natknęliśmy się na Mikroblogu (odmiana forum) na serwisie Wykop.pl, charakteryzującym się dość zwartą społecznością (link do źródła).

Użytkownik podpisujący się nickiem Cedo_sredo na poważnie poszukuje świadków swojego zakręconego wypadku motocyklowego. No ale nie będziemy zdradzać zbyt wiele, sami przeczytajcie jego opis z prośbą o znalezienie świadków:

Sprawa jest! W piątek 8 stycznia między godziną 18:00 a 19:00 wypieprzyłem sie na motocyklu w Krakowie na skrzyżowaniu ul. Braci Schindlerów z al. Generała Andersa.

Samochód przede mną gwałtownie zahamował, a ja chcąc zrobić to samo, wcisnąłem w opór przedni hamulec i wszystko by mi się udało, gdyby nie ten wścibski śliski asfalt. Koło się uślizgnęło i motur poszedł bokiem prosto w auto z przodu.

Rannych brak, więc podniosłem i odstawiłem go na chodnik, po czym wbiegłem na ulicę pozbierać resztki owiewek. Wtem zatrzymał się obok mnie gość, który jechał od strony D.H. Wanda w kierunku ul. Wiślickiej, mówiąc że ma kamerkę i czy wszystko git. Ja zbierając szczątki z asfaltu powiedziałem, że wszystko w porządku XD ale niezupełnie tak było.

Zapytacie zapewne – czemu jeździsz w styczniu motórem parówo przecież jest zima! Więc odpowiadam, otóż był to mój pierwszy dzień z tym motocyklem, kupiłem go kilka godzin wcześniej i właśnie jechałem do garażu, gdzie miał spędzić zimę. No i spędza, tylko że rozj***ny.

Co w takim razie z samochodem w który uderzyłem, czy kierowca nie domagał się pieniędzy za otarty zderzak? No nie, kierowcą była moja dziewczyna, a samochód był mój XD

Mając powyższe na uwadze, powiedziałem typowi, że nie potrzebuję nagrania i gościu odjechał w siną dal, ale gdy ochłonąłem, pomyślałem, że w sumie chciałbym je zobaczyć, w końcu nie codziennie rozpie***lasz nowozakupiony motór o własny samochód.

Dlatego chciałbym odnaleźć typa który mnie nagrał i odzyskać rzeczony film. Niestety zajęty zbieraniem swoich śmieci z ulicy, kompletnie nie zwróciłem uwagi na to, jakim samochodem się poruszał (jechał od strony Nowej Huty), dlatego pozostaje mi liczyć na to, że mirkuje [przyp. red. – czyli jest obecny na mikroblogu wykop.pl] albo ktoś z mirkujących go zna i słyszał od niego o typie co sie wyj**ał na motorze 8 stycznia.

Przyznacie, że trochę smutna sprawa w ten sposób zniszczyć własny świeżutki motocykl o własny samochód z własnej winy… A jednak ciężko było nie parsknąć śmiechem.

Pomożecie?

No to się pośmialiśmy, a teraz konkrety – pomożecie motocykliście? Informacje o kolizji:
– 8 stycznia 2021 r.
– około 18-19:00
– Kraków
– skrzyżowanie ul. Braci Schindlerów z al. Generała Andersa
– motocykl to Yamaha FZ6 S1.

Jeżeli macie tę sytuację nagraną, albo znacie kogoś, kto ma – kontaktujcie się na naszego maila, a my podamy informację dalej. (Dajcie znać, bo chcemy ten film tu opublikować!) A przynajmniej życzcie głównemu bohaterowi odrobinę więcej szczęścia w nowym sezonie.

P.S.

Rozwiewając od razu pytania o to, jakie straty poniósł motocyklista oraz jego motocykl i samochód, wklejamy od autora:

“Ostatecznie jakby na to nie patrzeć jedyne straty to owiewki i lampa. Owiewkę pospawałem i jak dobrze pójdzie, to koszty sie zamkną w 500 zł. A jednak takie wydarzenie trochę hamuje zapędy i uświadamia, że motocykl to nie jest po prostu szybki rower. Poniosłem głownie straty moralne XD.”

“[W samochodzie] zderzak jest raptem przetarty, to sie wydarzyło przy prędkości może z 15 km/h, a już przedtem i tak był stuknięty.”

Więcej w Newsy, Po godzinach, Śmieszne, felietony, Wyróżnione, Z Kraju
Motocykl w 100% z czekolady: film z tworzenia cukierniczego dzieła sztuki

Jesteśmy w szoku, że nawet czekoladowe sprężyny są sprężyste!

Zamknij