Łódzki kierowca otrzymał wezwanie do zapłacenia mandatu za rzekome przekroczenie prędkości. Z dokumentów przesłanych przez Inspekcję Transportu Drogowego wynikało, że jechał on 83 km/h w miejscu, gdzie limit wynosił 50 km/h.

 

Kierowca nie przyjął mandatu, zatem sprawa skierowana została do sądu. Ten w całości odrzucił argumentację ITD, wskazując, że używany przez instytucję czeski fotoradar AD 9 nie posiada ważnej polskiej homologacji. Tym samy kierowca został uniewinniony od zarzutu przekroczenia prędkości.

 

Inspekcja Transportu Drogowego odwołała się od decyzji łódzkiego sądu, jednak wyższa instancja utrzymała poprzedni wyrok w mocy, argumentując to faktem, że żadne z urządzeń serii AD 9 używanych przez ITD nie posiada aktualnego zatwierdzenia Głównego Urzędu Miar.

 

Takie zatwierdzenie wymagane jest po każdej zmianie oprogramowania, jednak po ostatniej czeski producent nie był zainteresowany uzyskaniem legalizacji. Sąd pouczył ITD, że czeski certyfikat urządzenia nie jest ważny w Polsce i nie uprawnia tej służby do posługiwania się fotoradarem.

 

Więcej w Z Kraju
Wypłata odszkodowania szybciej. Ubezpieczyciele dostali nowe narzędzie

Ubezpieczyciele największych firm otrzymali od UFG ważne narzędzie, które pozwoli skrócić czas od zgłoszenia szkody do wypłaty odszkodowania.

Zamknij