Firma Vozz pochodzi z Australii, a rozwiązania zastosowane w kasku to Voztec System, który jest rozwijany już od 10 lat. W tym czasie był udoskonalany i został opatentowany na całym świecie. Szczegóły konstrukcji nie są znane i wiadomo, że skorupy są produkowane przez światowego producenta kasków i spełniają normy ISO900.

Przejdźmy jednak do rzeczy. Kask jest nakładany w dość ciekawy sposób, ponieważ należy wcisnąć przycisk i wsunąć kask na głowę. W trakcie wsuwania kask „rozpoławia się”. Oprócz tego Vozz RS 1.0 jest pozbawiony paska, a za odpowiednie przyleganie do twarzy dba specjalna wyściółka. Po wsunięciu kasku na głowę skorupa ponownie się łączy i zamyka na zatrzaski.

Jako zalety producent wymienia właśnie idealne przyleganie, a także lepszą wentylację i redukcję hałasów z zewnątrz oraz szumu wiatru. Skoro już przy szumie wiatru jesteśmy, to konstrukcja kasku zmniejsza wpływ powietrza od spodu przez co ma on być stabilny przy dużych prędkościach. Vozz RS 1.0 posiada również system awaryjnego otwierania – wystarczy odkręcić dwie śruby trzymające kask na zawiasie i można go bezpiecznie zdjąć z głowy na przykład podczas akcji ratunkowej.

Kask jest dostępny w trzech rozmiarach i 23 grudnia trafi do sprzedaży w sklepie internetowym Vozz Helmets. Wtedy również poznamy jego cenę. Więcej informacji o kasku znajdziecie na www.vozzhelmets.com.

Poniżej możecie zobaczyć klip z prezentacją wkładania kasku.

 

Autor: Wojciech Grzesiak