Honda CB500F – tylko nie mów do mnie “średniak”

Czy znacie bardziej popularne oznaczenie motocykla średniej pojemności od CB500? Ten symbol jest dla Hondy tym, czym Corolla dla Toyoty, albo Golf, a wcześniej Garbus dla VW. Ikoną. Ikoną popularnego modelu klasy średniej. W przypadku branży samochodowej wspomniany segment to przyzwoita cena, brak jakichkolwiek emocji w czasie jazdy, widoczna wszędzie optymalizacja kosztów, a także przeciętne osiągi, wyposażenie i ilość miejsca. Czy w przypadku motocykla taki stereotyp znany z rynku samochodowego będzie odpowiedni czy krzywdzący, oraz jak wypadło najnowsze wcielenie Hondy CB500 z oznaczeniem F, odpowiadam poniżej.

Honda NC750X – James Bond do zadań codziennych

Pierwszy motocykl Honda z oznaczeniem NC pojawił się w sprzedaży w 2012 r. Dwucylindrowy silnik wywodzący się z konstrukcji samochodowej, połączony z automatyczną, dwusprzęgłową skrzynią biegów, zamontowany w zgrabne nadwozia i sprzedawany w atrakcyjnej cenie – oto recepta na sukces Hondy w średniej klasie pojemnościowej. Nadwozia, bowiem używając praktycznie zbliżonej techniki, Honda zaoferowała maxi skuter (NC700D Integrę), turystyka (obudowany CTX700 Eu), cruisera (CTX700 USA), golasa (NC700S), a z czasem dołączył do nich także (NM4 Vultus) – futurystyczny pojazd będący pewnym freestylem motocyklowych segmentów. W mojej opinii najbardziej udanym modelem, okazał się NC700X, którego następca w kolejnej odsłonie trafił do redakcyjnego garażu...