O ile w przypadku wymienionych motocykli obie maszyny łączy tylko przeznaczenie i niebotyczne prędkości, o tyle w przypadku tych dwóch kasków walka jest nieco bardziej zacięta, ponieważ w wielu kryteriach idą one łeb w łeb.


Shoei GT-Air został zaprezentowany w 2013 roku jako topowy model integralny przeznaczony do sportowej turystyki oraz rekreacyjnej jazdy na torze wyścigowym. Takie samo przeznaczenie ma zaprezentowany rok wcześniej Schuberth S2, z którym GT-Air ma konkurować. Oba kaski charakteryzuje zaawansowana budowa, aerodynamiczne kształty, rozbudowany system wentylacji i niemała cena.

Skorupa

Skorupa Shoei GT-Air to połączenie materiału AIM oraz wypełnienie EPS, które jest niczym innym jak granulatem styropianowym. Diabeł tkwi właśnie w AIM, który łączy ze sobą lekkość i trwałość. Rozwinięcie tego skrótu to Advanced Integrated Matrix. Skorupa ta składa się z wielu warstw włókien organicznych oraz szklanych połączonych z żywicą syntetyczną. Skorupa jest kształtowana za pomocą wzmocnionych włókien. Główną jej zaletą jest elastyczność, która ma przekładać się na amortyzację podczas upadku.


W przypadku Schubertha mamy do czynienia z włóknami S.T.R.O.N.G., które również mają zapewniać lekkość, trwałość i skuteczną ochronę głowy. Wewnętrzna skorupa wykonana jest z pianki EPS.


Waga obu kasków jest zbliżona – GT-Air waży około 1450g, S2 waży około 1460g (rozmiary L).


Niemal identyczna, ale inaczej nazwana technologia przekłada się na wyniki testów SHARP. Zarówno GT-Air jak i S2 mają trzy gwiazdki. Shoei wypada jednak znacznie lepiej przy uderzeniach bocznych. W przypadku Schubertha miejsca uderzeń są zaznaczone na czerwono zarówno z prawej strony jak i z lewej, gdzie znajduje się mechanizm blendy.


Producenci położyli duży nacisk na aerodynamikę swoich kasków i oba były opracowywane przy użyciu tunelu aerodynamicznego. Jeśli chodzi o stylistykę, to S2 i GT-Air poszły w dwóch różnych kierunkach. GT-Air ma więcej przetłoczeń i jest nieco wydłużony w tylnej części. Schuberth to z kolei przykład powściągliwości niemieckich projektantów. Ostatecznie wygląd pozostaje oczywiście kwestią gustu.

Wnętrze

Shoei zastosował w swoim kasku pianki poliuretanowe o różnym stopniu twardości. Materiał ma właściwości oddychające i podczas jazdy miejskiej ciężko jest się spocić. Schuberth poszedł po bandzie i do produkcji wyściółki zastosował Coolmax i Thermocool. Markowe rozwiązania sprawdzają się nieco lepiej, ale w ogólnym rozrachunku komfort wyściółki w obu kaskach jest bardzo zbliżony. Zarówno w GT-Air jak i w S2 wyściółka może być wyjmowana do prania.


Kaski są przystosowane do montażu interkomów dzięki wnękom na głośniki. Oprócz tego Schuberth schował w tylnej części S2 antenę FM. Schuberth oferuje do swoich kasków dedykowane interkomy. Shoei z kolei rozpoczął w zeszłym roku współpracę z Cardo i dzięki temu powstał model SHO-1, który można z powodzeniem zastosować między innymi w GT-Air.


W obu przypadkach zastosowano zapięcie Micro-lock, które jest wygodne i łatwe w obsłudze, choć krótkie paski w GT-Air mogą sprawiać problem osobom z szerszą szyją.

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

 

Wentylacja

Oba kaski mają podobnie rozwiązaną kwestię wentylacji. W Shoei mamy wlot szczękowy oraz wlot czołowy, który możemy otworzyć do połowy lub w całości, a także wylot, który możne być otwarty do połowy lub w całości. Schuberth ma również dwa wloty powietrza – szczękowy i czołowy. Czołowy może być otwarty do połowy lub w całości. Z tyłu znajduje się jeden duży wylot i dwa mniejsze po bokach kasku. Tutaj nieco lepiej wypada Shoei, ponieważ wlot szczękowy jest większy, a wylot można zamknąć. W S2 wyloty są cały czas otwarte.


To przekłada się oczywiście na poziom hałasu, który w obu kaskach pomimo ich ceny jest całkiem wysoki. Schuberth jest jednak głośniejszy, a niektórzy skarżą się nawet, że powietrze dostaje się w dużych ilościach również od spodu pomimo stosowania podbródka.

Wizjer

Wizjery w obu kaskach nie różnią się zauważalnie wielkością. Różnice pojawiają się przy podejściu obu producentów do kwestii zabezpieczenia wnętrza kasku przed wiatrem i hałasem. Shoei zastosował podwójne uszczelnienie wizjera oraz system sprężynek, które dociskają wizjer w trakcie jazdy. Przekłada się to jednak na nieco trudniejszy demontaż wizjera, kiedy chcemy go wyczyścić oraz na cięższe podnoszenie wizjera w trakcie jazdy.


Schuberth z kolei zbudował wizjer wyższy niż uszczelnienie i zabezpieczył go dodatkowymi mini „spojlerami”, które rozbijają wiatr. Wizjer podnosi się równie ciężko jak w GT-Air, ale nieco łatwiej demontuje.


W obu przypadkach wizjery są przystosowane do montażu pinlock’a.


Blendy są wykonane z użyciem technologii anti-fog i anti-scratch. Producenci poszli jednak w różnych kierunkach w przypadku mechanizmu. W Shoei mamy suwak umieszczony z lewej strony kasku. Schuberth zastosował suwak w części szyjnej. Wizualnie wygląda to lepiej, ale jeśli chodzi o łatwość dostępu do mechanizmu sterującego blendą, to wolimy rozwiązanie z GT-Air.

Podsumowanie

Jak widzicie GT-Air i S2 różnią się drobiazgami. Kaski są wykonane bardzo podobnie, a producenci rozeszli się dopiero w kwestiach wentylacji, kształtu skorupy oraz wizjerów. Więcej ciekawych rozwiązań ma jednak GT-Air, ale to oczywiste, ponieważ wyszedł nieco później, więc inżynierowie mieli czas żeby odrobić zadanie domowe. Daje się to zauważyć również w testach  zderzeniowych, gdzie lepiej wypadł GT-Air.

Więcej w Testy Moto
Yamaha MT-07 Moto Cage – chętnie idzie na gumę

Yamaha MT-07 okazała się przebojem rynkowym. Producent poszedł za ciosem i proponuje na sezon 2015 pierwszy seryjny motocykl inspirowany klimatami...

Zamknij