Od 1 stycznia 2021 roku zapowiadają się zmiany w prawie dotyczące przeglądów. Zasada 30 dni wprowadzi pewną korzyść, ale także podwójną opłatę dla spóźnialskich. Jest też możliwość odwołania, co kierowcy-cwaniacy mogą wykorzystać w celu uzyskania darmowego badania technicznego.

Unia Europejska już w 2014 roku stworzyła dyrektywę zmieniającą zasady kontroli pojazdów, a miała zostać ona wdrożona we wszystkich krajach członkowskich do maja 2018 roku. W Polsce wciąż się nie udało… Ale już od 1 stycznia 2021 roku ma zacząć obowiązywać nowe prawo! Projekt został niedawno opublikowany przez rząd, ale zawiera kilka niedociągnięć – w tym jedno bardzo poważne.

Darmowe badanie techniczne dla cwaniaków?

Ministerstwo Infrastruktury zawarło w nowelizacji zapis umożliwiający kierowcy odwołanie się od wyniku badania. Od 1 stycznia 2021 roku, w ciągu dwóch dni od wykonania badania technicznego, właściciel pojazdu będzie mógł zgłosić nieprawidłowości w badaniu. Wtedy stacja kontroli pojazdów będzie miała obowiązek powtórzyć badanie i jeżeli wynik będzie inny – opłata za badanie będzie musiała zostać zwrócona.

Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów poinformowała Ministra Infrastruktury, że powyższy zapis może być wykorzystywany jako luka w prawie. Wystarczy, że kierowca celowo stawi się na pierwsze badanie pojazdem z usterką, naprawi tę usterkę w ciągu dwóch dni, a następnie zgłosi nieprawidłowość. Drugie badanie będzie miało już wynik pozytywny, co w świetle prawa oznaczy pierwsze badanie jako niezgodne z przepisami…

Trzymamy kciuki, aby ministerstwo zdążyło poprawić wadliwy zapis. Tymczasem w nowelizacji znalazło się też kilka innych zmian, z którymi warto się zapoznać.

Zdjęcia w trakcie badań technicznych

Kolejną nową zasadą od dnia 1 stycznia 2021 r. jest obowiązek wykonania przez diagnostę pięciu zdjęć badanego pojazdu. Z przodu, z tyłu, po dwóch przekątnych, a do tego zdjęcie zegarów z widocznym przebiegiem.

Zdjęcia mają eliminować wszelkie niedociągnięcia i niejasności. Pojazd, który ewidentnie nie wygląda na sprawny, nie będzie mógł badania przejść. W razie późniejszej kontroli drogowej, nie będzie także możliwości wykręcania się, że “w czasie badania technicznego motocykl miał założony seryjny wydech, a samochód miał fabryczne koła niewystające poza obrys”. Zdjęcia mają być przechowywane przez okres 5 lat.

Kolejna luka prawna – tutaj jej także nie zabrakło. Prawo (póki co) nie precyzuje jakiej jakości i rozdzielczości mają być wykonywane zdjęcia oraz w jaki sposób mają być przechowywane. To daje możliwość “podstawienia” podobnego pojazdu do fotografii…

Zasada 30 dni przed i po oraz podwójna opłata za badanie

Ustawodawca postanowił ułatwić kierowcom życie. Wprowadził zapis, że jeżeli pojazd stawi się do kontroli na maksymalnie 30 dni PRZED wyznaczonym terminem badania technicznego, to (oczywiście w przypadku pozytywnego wyniku) wyznaczona data będzie wyznaczona w oparciu o poprzednią datą badania. To oznacza, że kierowcy nie będą “tracili” dni w terminie kolejnego przeglądu.

Jest też druga strona medalu. Jeżeli kierowca stawi się na badanie techniczne z opóźnieniem przekraczającym 30 dni od wyznaczonego terminu, będzie musiał uiścić podwójną opłatę. Czyli sumuje się to na 124 zł za motocykl lub 196 zł za samochód osobowy (plus 1 zł opłaty ewidencyjnej).

Nowelizacja jest niekorzystna – tak twierdzi Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów. Nadwyżka opłaty za spóźnienie ma trafiać do Transportowego Dozoru Technicznego, tymczasem diagności apelują, aby pozostawała ona dla stacji kontroli.

Stowarzyszenia diagnostów od dawna apelują, aby nastąpiła także nowelizacja w postaci zwiększenia opłat za badania techniczne, które pozostają niezmienne aż od 2004 roku i nie pasują do zwiększonych kosztów prowadzenia działalności.

Obowiązek przeprowadzenia pełnego badania

Jednym z nowych zapisów w ustawie, będzie wprowadzenie bezpośredniego obowiązku przeprowadzania przez diagnostę badania technicznego zgodnie z przyjętym zakresem czynności i przy pomocy wymaganego wyposażenia technicznego. W ten sposób badania techniczne mają być dokładniejsze, a urzędnicy otrzymają nowe narzędzie kontroli pracy diagnostów.

Kilka kolejnych zmian

Nowe przepisy wprowadzą kilka kolejnych zmian systemowych. Każda stacja będzie musiała przynajmniej raz w roku przejść kontrolę, a starosta będzie musiał analizować skargi i wnioski oraz statystyki dotyczące pracy.

Zwiększy się także rola Transportowego Dozoru Technicznego. Organ ten będzie wydawał (i cofał) uprawnienia i świadectwa kompetencji dla diagnostów. TDT odpowiadał będzie za kontrolę wykonywania obowiązków diagnostów, a także przeprowadzał będzie losowe kontrole na stacjach – weryfikując także archiwalne wyniki z dokumentacją fotograficzną.

Kiedy i jak?

Zmiany mają wejść w życie z dniem 1 stycznia 2021 roku. Jednak nie jest wykluczone, że do tego czasu Ministerstwo Infrastruktury zdąży zmodyfikować lub zmienić zapisy nowelizacji. Tak czy inaczej zapowiada się, że badania techniczne będą znacznie surowsze.

Więcej w Porady, Prawo i Przepisy, Wyróżnione
Pornografia motocyklowa: film ze składania wyścigowego KTM RC 250R

KTM udostępnił fantastyczny film warsztatowy prezentujący proces składania motocykla pucharowego - od gołej ramy, aż do odpalenia silnika i rozgrzania...

Zamknij