Ale dosyć tych suchych faktów, oto jak motocykl przedstawiają jego twórcy:

„Powrót nigdy nie był prosty.

Pomimo, że była wyposażona w najlepsze hamulce, równanie prędkość razy masa szybko przytłoczyło jej słabe zawieszenie i ramę.

Dla tych, które przetrwały, był to cud, ale większości się nie udało. Groteskowe plastikowe kadłuby były rzucane po pełnych blizn pasach asfaltu.

Z tych roztrzaskanych pozostałości narodził się ICON 1000.

Ocalone dusze przepełnione historią i celami – na nowo spasowane i przeobrażone dla jeszcze jednej podróży ku chwale przestrzeni kosmicznej.

Tutaj, na innej orbicie, wszystko jest nieskazitelne.”

Autor: Wojciech Grzesiak