Na czasie
    Musisz zainstalować Jetpack plugin i włączyć "Statystyki".

Wczoraj zawodnicy mieli do przejechania wyjątkowo długi etap, wymagający pod względem nawigacyjnym. Nie obyło się bez upadków i zderzeń. Zaskakująca była także sceneria tego odcinka: na Dakarze bowiem nieczęsto jest zielono. Zawodnicy przyzwyczaili się do pustyni i wydm. Tymczasem wczoraj jechali przez las i po szutrowych nawierzchniach. Do 9. etapu rajdu Dakar, po dniu przerwy w prowincji Tucuman, przystąpiło 139 motocykli, 26 quadów, 106 samochodów i 64 ciężarówki. 74,61% pojazdów pozostała w dalszej grze.

Swoje pierwsze w tej edycji etapowe zwycięstwo zaliczył Łukasz Łaskawiec. Najwyraźniej dzień przerwy, zregenerowanie sił i odstawienie quada na gruntowny serwis po maratońskich odcinkach przyniosły spodziewane rezultaty.

„Wolny dzień wykorzystaliśmy na przegląd quada i jak najlepsze przygotowanie go do decydującego tygodnia rywalizacji. Przeprowadziliśmy też testy i wyregulowaliśmy silnik, dzięki czemu mogłem się ścigać na pełnym gazie, a moje wysiłki przełożyły się na dobry wynik. Odcinek był bardzo szybki. Mimo tego wielu zawodników wytrzymywało ostre tempo, a czołówka jechała bardzo kontaktowo. Rywalizacja jest bardzo zacięta, ale myślę, że dzięki temu możemy stworzyć show, które spodoba się kibicom” – mówił Łukasz Łaskawiec.

„Mam sporą satysfakcję! Wiedziałem, że z lokalnymi zawodnikami można wygrywać, i dziś wreszcie się to stało. Cieszę się ze zwycięstwa etapowego, choć nie zapominam o moim głównym celu – przyjechałem tu, żeby stanąć na podium w generalce. Mój cel na najbliższe dni jest bardzo prosty: odrabiać cenne minuty, które straciłem w związku z ubiegłotygodniową awarią techniczną, oraz konsekwentnie piąć się w kierunku podium” – dodał na mecie wczorajszego odcinka Łukasz.  

Pierwsze miejsce we wczorajszych zmaganiach pozwoliło Łukaszowi wskoczyć na 5. lokatę w klasyfikacji generalnej. Oby tak dalej!

Również Rafał Sonik zaliczył bardzo dobry dzień. Dojechał na biwak tuż za czołówką zawodników, na 4. miejscu. W klasyfikacji generalnej jest nadal trzeci. Nie obyło się jednak bez kłopotów na trasie.

„Miałem sytuację, w której włosy stanęły mi dęba i kask się od tego podniósł. Na ostrym zakręcie, jadąc z góry, trochę za późno przewinąłem roadbook i w ostatniej chwili zobaczyłem tam dwa wykrzykniki. Tuż przede mną pojawiła się ogromna, głęboka na około cztery metry dziura. Gdybym jechał tam w kurzu po motocykliście, niemal na pewno bym tam wpadł. A wtedy to w dalszą drogę zabrałby mnie już chyba tylko helikopter…” – opowiadał o etapie Rafał Sonik.

Motocykliści również nie mieli łatwego zadania. Zawodnicy w swoich relacjach często wspominają o „bardzo technicznym etapie” czy „trasie miliona zakrętów”. Takie warunki jednak bardzo odpowiadały Cyrilowi Despres’owi. Kierowca KTM-a, podobnie jak Łaskawiec, zgarnął swoje pierwsze etapowe zwycięstwo. Tuż za nim na mecie pojawili się Barreda Bot i Botturi, czyli zawodnicy jadący maszynami Husqvarny. Odcinek z przygodami zaliczył dotychczasowy lider klasyfikacji David Casteu. Francuz na trasie OS-u zderzył się z krową. To niemiłe spotkanie kosztowało go nie tylko około 2-godzinną stratę, ale także uszkodzenie baku oraz kontuzję barku. Również Olivier Pain nie uniknął kłopotów: na 370. kilometrze wpadł do rowu. Dziewiąty odcinek zamieszał w klasyfikacji. Teraz na prowadzeniu jest Faria, na drugim miejscu plasuje się Despres, a na trzecim – Lopez.

Nasi motocykliści jadą dalej, ale nie był to ich najlepszy dzień. Kuba Przygoński zakończył etap jako 13. motocyklista, co pozwoliło mu jednak na utrzymanie się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej. Po tym etapie zajmuje w niej 9. miejsce.

„Startowałem z odległej pozycji, cały czas wyprzedzałem zawodników. Jechaliśmy bardzo szybko pomimo technicznych partii. W zasadzie po pierwszych 200 kilometrach nie było już bieżnika na tylnej oponie. Musiałem zacząć ją oszczędzać, by nie spalić musu. Oczywiście tempo rywalizacji było ogromne. W dalszej części odcinka specjalnego zablokowała mi się kierownica, coś musiało dostać się do amortyzatora skrętu. Z reguły taka blokada kończy się upadkiem, tak też było i w tym przypadku. Nie poobijałem się jednak zbyt mocno” – powiedział Kuba Przygoński.

Specyfikacja dziewiątego etapu nie przypadła do gustu Jackowi Czachorowi. Kapitan Orlen Teamu zakończył wczorajszy dzień na 34. miejscu i obecnie jest 26. w generalce.

„Etap miliona zakrętów po szutrze. Cały czas jechaliśmy zakręt w zakręt na drugim biegu. Nie jest to mój ulubiony rodzaj trasy. Dodatkowo doszedł ogromny kurz na trasie i wielu zawodników zaliczyło przez to upadki” – mówił na biwaku Jacek Czachor.

Marek Dąbrowski był wczoraj 110. Ten wynik oczywiście nie pozwolił na wspięcie się w generalce, w której polski zawodnik zajmuje obecnie 86. pozycję.

Dzisiaj przed kierowcami kolejny dzień zmagań. Etap poprowadzono z Cordoby do prowincji La Rioja. Na motocyklistów i quadowców czeka 357 km odcinka specjalnego oraz 279 km dojazdówki. Etap znów będzie kręty i techniczny, ale nie zabraknie również szybkich partii.

Dakar etap 9. – motocykle:

1. Cyril Despres (F) KTM 450 5:41.36
2. Joan Barreda (E) Husqvarna TE 449 RR +4.03
3. Alessandro Botturi (I) Husqvarna TE 449 RR +5.14
4. Ruben Faria (P) KTM 450 +7.,47
5. Helder Rodrigues (P) Honda CRF 450 +8.47
6. Istvan Jakes (SK) KTM 450 +9.37
7. Paulo Goncalves (P) Husqvarna TE 449 RR +11.14
8. Juan Pedrero (E) KTM 450 +12.14
9. Farres (E) Honda CRF 450 +14.12
10. Francisco Lopez (RCH) KTM 450 +16.01

12. Kuba Przygoński (PL) KTM 450 +20.44
34. Jacek Czachor (PL) KTM 450 +45.03
110. Marek Dąbrowski (PL) KTM 450 +2:07.05

Klasyfikacja generalna po 9. etapie – motocykle:

1. Faria 25:57.12, 2. Despres +5.23, 3. Lopez +9.03, 4. Jakes +16.56, 5. Botturi +22.58, 6. Pain +28.46, 7. Rodrigues +31.23, 8. Svitko +32.50, 9. Przygoński  +33.13, 10. Israel Esquerre +38.30, 26. Czachor +2:14.32, 86. Dąbrowski +8:18.31.

Quady na 9. odcinku:
1. ŁASKAWIEC (POL) YAMAHA 06:26:39
2. PATRONELLI (ARG) YAMAHA 06:27:44 00:01:05
3. HUSSEINI (ARE) HONDA 06:31:32 00:04:53
4. SONIK (POL) YAMAHA 06:32:44 00:06:05

Quady – klasyfikacja generalna po 9. odcinku:

1. PATRONELLI (ARG) YAMAHA 29:06:19 
2. CASALE (CHL) YAMAHA 30:38:47 01:32:28
3. SONIK (POL) YAMAHA 31:15:03 02:08:44

5. Łaskawiec(POL) YAMAHA 32:12:08 03:05:49
       

Więcej w Rajdy
Dakar 2013 – więcej wycofanych

Wczoraj kierowcy mieli dzień przerwy w ściganiu się. Niestety do kolejnych odcinków ruszy ich już zdecydowanie mniej.

Zamknij