Michelin zastąpił firmę Bridgestone na pozycji oficjalnego dostawcy opon dla cyklu MotoGP w sezonie 2016. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę – zarządzająca wyścigami firma Dorna rozpływa się w pochwałach dla francuskiego producenta. Dostarczone przez niego opony bardzo wyrównały rywalizację i przywróciły jej pierwotny sens. W sezonie 2016 mieliśmy aż 9 różnych zwycięzców poszczególnych wyścigów w cyklu MotoGP, więc zawody te znów stały się przede wszystkim starciem maszyn i zawodników.

Michelin w MotoGP

Poszczególne ekipy również bardzo cenią sobie współpracę z Michelin, która wprowadziła regularność i przewidywalność do ich codziennej pracy. Dostawca opon ponadto bardzo szybko reaguje na sugestie ze strony ekip i zarządu MotoGP. Było tak chociażby w przypadku prośby o rozszerzenie palety opon na tylne koło z dwóch do trzech.

Firma Michelin również dużo czerpie z udziału w cyklu MotoGP, przede wszystkim pod względem rozwoju własnych produktów. Na prośbę Francuzów wszystkie motocykle wyścigowe jeżdżą teraz na 17-calowych kołach, tak żeby transfer technologii opon z zawodów do cywilnego użytku na ulicach był jak najłatwiejszy.

Według zapisów przedłużonego właśnie kontraktu z Dorną, Michelin pozostanie oficjalnym dostawcą opon dla MotoGP przynajmniej do 2023 roku. Charakterystyczny tłuściutki ludzik na długo zostanie więc stałym elementem scenografii wyścigów. Emocjonujący sezon 2017 udowodnił, że cykl MotoGP to jeden z ostatnich bastionów prawdziwej rywalizacji ramię w ramię w motorsporcie. Niech trwa to jak najdłużej!

Więcej w Ze świata
Dożywocie za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym – nowe prawo w Wielkiej Brytanii

Uwaga, nowe prawo! Kierowcy w UK, którzy w wyniku niebezpiecznej jazdy lub też pod wpływem działania substancji psychoaktywnych, spowodują wypadek...

Zamknij