Sytuacja ta miała miejsce wczoraj. Kiedy mechanicy Suzuki wystawili motocykl przed boks i odpalili silnik, by go rozgrzać, maszyna zapaliła się. Jak widać na zdjęciach, ogień był intensywny, na szczęście mechanikom i obsłudze toru udało się go szybko ugasić. Prawdopodobną przyczyną była nieszczelność przewodów paliwowych, przez którą benzyna dostała się na gorący układ wydechowy.

Choć zdarzenie to wyglądało groźnie, nikomu nic się nie stało, a sama maszyna również nie ucierpiała zbyt mocno. Jej kierowca, Alex Rins, powiedział:

Podczas rozgrzewania silnika mój motocykl się zapalił. Nie wiem do końca, co się stało, mechanicy próbują wykryć przyczynę. W każdym razie, to nic poważnego. Silnik i rama są w porządku, będę mógł ich jutro użyć.

Słowa Rinsa się potwierdziły – Hiszpan wykręcił dziś najlepszy czas podczas drugiego treningu. Z obecnego składu ekipy Suzuki Ecstar tylko jemu udało się utrzymać miejsce na przyszły sezon. Andrea Iannone, również bardzo dobrze radzący sobie w tym sezonie, odda motocykl młodemu Joanowi Mirowi, ścigającemu się obecnie w Moto2.