– Doszło do nieszczęśliwego zbiegu okoliczności i mój zespół przez pomyłkę nie zapakował mi drugiej części roadbooka. Rolka była bardzo gruba, więc Julian Villarubia, z którym opracowujemy codziennie trasę na kolejny dzień zmagań, przeciął ją na pół. Mechanicy byli przekonani, że jedna z rolek pochodzi z poprzedniego dnia i jej nie zapakowali. Dowiedziałem się o tym na tankowaniu, kiedy chciałem zmienić mapę w przewijarce – opowiadał ze szczegółami Sonik.

W tej sytuacji krakowianin nie miał innego wyjścia, jak nawigować na ślady innych rajdowców. – Miałem szczęście, bo tuż przede mną na trasę ruszył Nasser Al-Attiyah. Katarczyk jeździ bardzo szybko, a przez to robi mocniejsze ślady. Kiedy nie byłem pewny, w którym kierunku jest meta, wyjeżdżałem na wzniesienie i szukałem kurzu ciągnącego się za samochodami lub motocyklami. To był taki harcerski etap – śmiał się zawodnik Orlen Team.

„SuperSonik” oszacował, że z powodu braku roadbooka stracił kilkanaście minut, ale skoro nie miało to wpływu na wynik dnia, a tym bardziej rajdu, to nie przywiązuje do tego wagi. W piątek czeka go trudny nawigacyjnie oes, więc tym razem mapa będzie niezbędna. – Roadbook jest tak gruby, że znów trzeba będzie go przeciąć na pół. Zapowiada się nam coś pomiędzy Sardynią a Katarem, czyli mnóstwo zakrętów, rozwidleń, a na koniec meta nad oceanem. Będę jechać spokojnie i uważnie – zapowiedział.
Starty Rafała Sonika wspiera PKN ORLEN.

Wyniki IV etapu:
1. Rafał Sonik (POL) 3:58.12
2. Aleksander Maksimow (RUS) + 28.51
3. Eduardo Marcos Echaniz (ESP) + 1:30.00

Klasyfikacja generalna:
1. Rafał Sonik (POL) 16:08.55
2. Eduardo Marcos Echaniz (ESP) + 8:17.07
3. Cavadonga Fernandez Suarez (ESP) +8:37.06

Więcej w Rajdy
Rajd Maroka 2015: Francuz zaskoczył Sonika

W Maroku status quo. Rafał Sonik pozostał liderem OiLibya Rally w klasie quadów, choć tym razem minimalnie szybszy od Polaka...

Zamknij