Maja nie opanowała motocykla podczas treningu na torze MX. Pomimo reakcji służb ratowniczych, zmarła na miejscu w wyniku poniesionych obrażeń.

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę 24 kwietnia około godziny 14:45. Maja Kostrzewa, w trakcie treningu motocrossowego na torze MX Lipno, miała wypadek ze skutkiem śmiertelnym.

Według wstępnych ustaleń nikt nie widział momentu wypadku, jednak wszystko wskazuje na to, że Maja nie opanowała swojego KTMa na lądowaniu po skoku. Obrażenia w wypadku okazały się śmiertelne – kilkudziesięciominutowa reanimacja prowadzona przez służby ratownicze okazała się nieskuteczna.

“Na ten moment nie ustaliliśmy osób, które widziały moment zdarzenia. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Przy takich wypadkach zazwyczaj przyjmuje się wstępnie taką kwalifikację. Chodzi o wykluczenie działania osób trzecich, którego jednak nie zakładamy w tej sprawie” – wskazała dla PAP podkom. Małgorzata Małkińska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Lipnie.

Dalsze postępowanie, pod nadzorem prokuratury, prowadzi lipnowska policja.

Screen: Gazeta Pomorska

Maja Kostrzewa

Maja Kostrzewa miała 14 lat. Swoje 15. urodziny obchodziłaby w grudniu. Pochodziła z Gdyni, jednak należała do Auto-Moto-Klubu z Człuchowa. Maja dobrze znała tor MX Lipno, wielokrotnie tam trenowała i uczestniczyła w zawodach.

Nasi koledzy po fachu z Magazynu X-Cross pożegnali się z Mają i jednocześnie poprosili o nieskładanie kondolencji rodzicom:

Cała redakcja Motogen.pl składa szczere wyrazy współczucia rodzinie, najbliższym oraz przyjaciołom Mai. Niech spoczywa w pokoju.

Maja Kostrzewa | Instagram

Wiktoria i Łukasz

Niestety nie był to pierwszy tego rodzaju wypadek. W 2019 roku życie stracił jeden z lepszych zawodników w Polsce, 29-letni Łukasz Lonka. Wypadek miał miejsce podczas zawodów na torze koło Lubartowa.

Także w 2019 roku i niestety na tym samym torze w Lipnie śmiertelny wypadek miała 15-letnia Wiktoria Wicińska. Wtedy prokuratura uznała, że nikt nie przyczynił się do śmierci i że był to nieszczęśliwy wypadek – dlatego postępowanie umorzono.


Więcej w Motocross, Sport, Wyróżnione
Taddy Błażusiak planuje własną markę odzieży offroadowej!

Taddy opuszcza Fox Racing po 10+ latach jako zawodnik fabryczny i niedługo pochwali się nową, własną marką ciuchów offroadowych!

Zamknij