Autoslaaptrein to możliwość przewiezienia motocykla pociągiem na dłuższe dystanse, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Najczęściej podróż motocyklem zaczyna się w momencie, gdy wyjeżdżamy za bramę garażu. Ustalamy cel tej podróży i we własnym tempie docieramy do niego, podziwiając po drodze widoki. Co jednak, gdy zaplanować chcemy podróż, która rozpoczyna się np. na północy Francji, ale do dyspozycji mamy tylko urlop i nie chcemy tracić czasu na dojeżdżanie tam? Z pomocą w takich przypadkach przychodzi Autoslaaptrein.

Holenderski przewoźnik oferuje usługę dla posiadaczy motocykli, skuterów, rowerów oraz samochodów, którzy na stacji startowej ładują swój pojazd, dobytek oraz przyległości rodzinne do pociągu, a następnie wyładowują całość w miejscu przeznaczenia, np. południowych Włoszech, gdzie mają teraz do dyspozycji własny pojazd i całą resztę, nie martwiąc się, że stracili na dojazd cenny czas i siły. Przedziały dla pasażerów przypominają apartamenty niczym z Orient Expressu, oferując takie ułatwienia jak np. prysznic.

 

Pociąg kursuje wyłącznie od kwietnia do września, a dla motocyklistów przygotowano 50% rabatu na przejazd. Koszt kursu, w zależności od odległości i liczby osób podróżujących z jednośladem, wynieść może od 200 € do nawet blisko 700 €.

No cóż. Jeśli mamy na przykład do wyboru podróżowanie do Italii w dusznym samochodzie, z dziećmi, żoną, teściową i wymiotującym psem, wiadomo, że pociąg będzie opcją korzystniejszą, a na miejsce dotrzemy wypoczęci jak skowronek i gotowi na nowe wyzwania. Jednak ładowanie motocykla do pociągu tylko po to, by rozpocząć zwiedzanie Rzymu od stacji kolejowej w tymże mieście, nam w redakcji przypomina nieco spryskiwanie nowiutkiego jednośladu błotem w sprayu – czyli dziwną fanaberię, która pozbawia nas wszystkiego tego, co jest po drodze, czyli najfajniejszej części podróży.
 

Gdybyście jednak byli zainteresowani, zerknijcie na stronę Autoslaaptrein.