Z pewnością pamiętacie poczciwego GSX-Fa „Jozina” upalanego przez wiele lat przez młodego i wyjątkowo sympatycznego stuntera o ksywie „Qdłaty”.

Do sieci trafił kolejny film z jego udziałem. Jozin nie ma lekkiego życia. Katowany do wystrzału zawsze regeneruje się przed kolejną „stuntową” ustawką. Jeśli ktoś żałuje poczciwego GSX-Fa, bądźcie pewni, że właściciel potrafi docenić kultowe modele (ma kilka ciekawych pojazdów w kolekcji), a Jozin mimo katowania ma troskliwszy serwis, niż niejeden sport w rękach „oszczędnego Janusza”…

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany