W sylwestrowy wieczór na oczach 75 000 widzów Travis Pastrana – ikona sportów ekstremalnych – ustanowił rekord świata w najdłuższym skoku samochodem rajdowym.

W ramach projektu Red Bull: New Year. No Limits Pastrana przeskoczył swoim Subaru Impreza STI 82 metry nad wodami zatoki Long Beach w Los Angeles.

Dziewięciokrotny złoty medalista X-Games w sylwestrową noc przekroczył granice swoich możliwości i udowodnił, że skok samochodem na kilkadziesiąt metrów jest możliwy. Około 21.00 czasu lokalnego Pastrana zasiadł za kierownicą swojego Subaru Impreza STI, stojącego na molo Pine Avenue w Long Beach, rozpędził się do 146 km/h, przeleciał 82 metry nad zatoką Rainbow i bezpiecznie wylądował na zacumowanej na wodzie barce. Skok Pastrany jest aż o 30 metrów dłuższy od dotychczasowego rekordu, który wynosił 52 metry.

Swój sukces Pastrana uczcił wykonaniem salta w tył do zatoki Long Beach. Wyczyny Travisa oglądało na żywo 75 000 ludzi.
 

Przez cały dzień byłem naprawdę zdenerwowany, ale kiedy w końcu wsiadłem do samochodu, natychmiast się uspokoiłem, a kiedy wylądowałem, to zorientowałem się, że zabezpieczający płot trochę za szybko się zbliża. Ten wyczyn był z pewnością dużo większą frajdą niż wszystkie dotychczasowe przygotowania do tego skoku. Czy to nie doskonały pomysł na powitanie Nowego Roku 2010? – powiedział Pastrana po zakończonym skoku.

Pastrana jest prekursorem w sportach ekstremalnych; ma na swoim koncie wykonanie pierwszego w historii podwójnego backflipa na motocyklu, skok z samolotu bez spadochronu, a teraz jeszcze doszedł mu rekord świata w najdłuższym skoku samochodem.