Dla osób niewtajemniczonych Goon Riding polega na jeździe zupełnie wbrew technice panującej w motocrossie, łokcie w zakręcie opadają na uda a pośladki przesuwają się daleko, aż na tylny błotnik, nie zapominajmy jeszcze o agresywnym dodawaniu gazu i nogach spadających z podnóżków!!

Ronnie do wyścigu przystępuje na swojej słynnej Hondzie CR250 z obciętymi błotnikami, Travis dosiądzie Suzuki RM 500- zwanej Rmzillą. Zawodnik Red Neck- Trevor Piranha wybrał Kawasaki KX, które jednak z uwagi na wiek nie wytrwało do wyścigu i rozpadło się już na treningu.

Klip wideo z wielkiego powrotu Ronniego Mac’a:  “GO RON GO!” – Wielki powrót Goon Riding

Cały wyścig jest oczywiście zainscenizowanymi wygłupami, jednak pomyślcie, jak dobrze ci zawodnicy potrafią jeździć skoro, są w stanie specjalnie wykonywać tego typu „figury” bez upadków, w dodatku jadąc bardzo szybko. Dzięki temu, że Amerykańscy zawodnicy mają wiele dystansu do siebie, możemy oglądać tak zabawne pojedynki! Z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki z przygodami sympatycznego Ronniego Mac’a- Południowca, którego największą pasją jest picie piwa i motocross!

 

Ps. Aby w pełni zrozumieć dowcip z materiału wideo potrzebna będzie znajomość języka angielskiego, przynajmniej na poziomie podstawowym.

 

Więcej w Ciekawostki
(+18) Ciuchy motocyklowe, czescy fetyszyści i hiszpańskie feministki

Co mają wspólnego ciuchy motocyklowe, czescy fetyszyści i hiszpańskie feministki? Jak się okazuje te trzy elementy łączą się w ciekawą mieszankę...

Zamknij