Bawarski producent reklamuje swój maksiskuter, nawet go nie pokazując. Udało się?

Uroczy szkrab myszkuje po gabinecie rodziców. Z półki ściąga model samochodu oraz motocykla. Bawiąc się, ostatecznie wybiera samochód, którym pokonuje przeszkody ustawione ze wszystkiego, co można znaleźć w biurowym pomieszczeniu. Nagle trafia na przeszkodę, której autko nie pokona. Kreatywne dziecko pokonuje problem w sposób, jaki w realnym świecie, niestety, się nie sprawdzi. Co na to projektanci BMW? W realnym świecie nie musisz być stunterem ani kaskaderem; wystarczy wybrać maksiskuter, który jest tak wygodny, jak samochód, posiadając jednocześnie wszystkie zalety motocykla.

W reklamie nie pada ani jedno słowo, jednak przekaz jest dość jasny, mimo że produkt nie zostaje pokazany wprost – BMW zachęca tylko do pojawienia się na targach EICMA, gdzie będzie miała miejsce premiera dużego skutera Bawarczyków. W naszej redakcji klip wywołał mieszane uczucia i spotkał się z różnym odbiorem. A co Wy sądzicie o takiej formie reklamowania Conceptu C?