Przez poprzednie 4 lata Norwegia była najbezpieczniejszym krajem pod względem bezpieczeństwa drogowego. W 2019 wciąż pozostanie w czołówce.

Norweski Zarząd Dróg publicznych podsumował miniony rok (źródło). W całym roku 2019 na norweskich drogach życie straciło 110 osób. Jest to liczba o 2 osoby większa niż rok wcześniej, jednak na tle światowym pozostaje wyjątkowo niska.

Rok 2019 był pierwszym, w którym na drogach w Norwegii nie zginęło żadne dziecko poniżej 16 roku życia.

“Żadne dziecko poniżej 16 nie zginęło w 2019” – powiedział Ingrid Dahl Hovland, dyrektor zarządu dróg. “W roku 1970 na drogach zginęło 101 dzieci poniżej 16 lat. To znaczy, że rozwijaliśmy się w dobrą stronę od wielu lat. Jesteśmy dobrzy w zabezpieczaniu dzieci w samochodach. Chciałbym, abyśmy byli tak samo dobrzy w zabezpieczaniu dorosłych.”

Norwegia zaczęła walczyć ze śmierciami na drogach w 1970 roku, gdy zginęło 560 osób. Pomimo, że dziś ruch jest o 3,4 razy gęstszy, liczba wypadków i ofiar spada.

Statystyki wskazują, że w 2019 roku 33% ofiar w samochodach nie miało zapiętych pasów. Ingrid Hovland uważa, że wiele z tych żyć można było uratować.

“Powodów śmierci jest wiele i są skomplikowane. Wśród ofiar wypadków wciąż widzimy zbyt dużą reprezentację dorosłych mężczyzn jadących z nadmierną prędkością. Ponad połowa ofiar to mężczyźni w wieku ponad 45 lat.” – powiedział Hovland.

Zarząd Dróg wskazuje, że wśród 110 ofiar w roku 2019 znalazło się 80 mężczyzn oraz 30 kobiet.

Spośród wszystkich tych osób, 60 zginęło w samochodach, 16 na motocyklach (również lekkich), 14 pieszych oraz 6 rowerzystów.

Według danych Komisji Europejskiej i OECD, w 2018 roku w Norwegii w wypadkach samochodowych zginęło 20 osób na 1 000 000 mieszkańców. Mniej niż 30 ofiar zanotowano także w Szwajcarii, Irlandii, Danii i Szwecji. W Polsce był to wynik 76 ofiar śmiertelnych na 1 000 000 mieszkańców.

Norwegia zamierza wciąż ograniczać liczbę ofiar i poważnych urazów na drogach publicznych. Jest też świadoma, że wyniki przyciągają międzynarodową uwagę, a inne kraje starają się stosować norweskie rozwiązania. Jak deklaruje zarząd dróg publicznych, najważniejszymi narzędziami w walce o bezpieczeństwo mają być wiedza oraz analiza.

“Naszą najważniejszą bronią jest wiedza. Wyjeżdżamy analizować każdy śmiertelny wypadek. To zapewnia nam oraz innym niezbędną wiedzę na temat przyczyn oraz okoliczności, które składają się na poważne wypadki drogowe.

Taka wiedza pozwala nam podejmować działania, które rzeczywiście sprawdzają się i zapewniają najlepszy efekt. Niestety w tym problemie nie istnieje “łatwe rozwiązanie”. Praca musi być kontynuowana systematycznie, w wizji długoterminowej, na szerokim froncie, z niepokonaną siłą” – podsumował Ingrid Dahl Hovland, dryrektor zarządu dróg publicznych.

Więcej w Newsy, Ze świata
APRILIA POSTAWI NACISK NA 250-300: CZY GPR250 TRAFI DO EUROPY?

Dyrektor Grupy Piaggio zapowiedział nowe modele na indyjski rynek 250-300. Ktoś w Grupie Piaggio zauważył, że w brakuje im wysokiej...

Zamknij