Przed nami kolejny weekend z MotoGP. Tym razem bój o miejsca na podium zostanie stoczony na torze w Jerez przy bardzo kapryśnej pogodzie, która udowodniła nam już w dzisiejszych treningach wolnych, że będzie bezlitosna.

 

Obiekt w Jerez został wybudowany w 1986 roku, a MotoGP gości tam od 1987. Tor ma 4.423 metry długości, 11 metrów szerokości, 5 zakrętów lewych i 8 zakrętów prawych, a najdłuższa prosta liczy 607 metrów.

 

Moto3

 

W klasie Moto3 pierwsza sesja treningów wolnych przebiegała bez deszczu, dopiero pod koniec zaczęło lekko kropić, a podczas drugiej sesji już porządnie się rozpadało. W porannych treningach najlepszy czas uzyskał Romano Fenati, który jako jedyny zszedł z czasem poniżej 1:50.000 uzyskując wynik 1:49.760. Maverick Vinales, na którego zwycięstwo w ten weekend liczy hiszpańska publiczność uzyskał dopiero drugi czas, a Sandro Cortese był trzeci. Druga sesja Moto3 upłynęła pod znakiem deszczowej pogody. Wyróżnił się na niej Alex Marquez – młodszy brat Marca Marqueza. Na początku jechał on z siódmym czasem, później udało mu się wykręcić najlepszy rezultat spośród wszystkich zawodników, ale gdy tor zaczął lekko przesychać Marquez spadł na trzecie miejsce, później na siódme i na 10 minut przed końcem treningu zaliczył wywrotkę. Na pierwszym miejscu pojawiali się też Cortese, Faubel, Martin, Khairuddin, Fenati i Oliveira. Pod koniec treningu z toru wypadł również Danny Webb. Ostatecznie najlepsze czasy należały do Oliveiry, Cortese i Vinalesa. Jutrzejsze treningi wolne i kwalifikacje pokażą, czy status quo się utrzyma i zobaczymy tych trzech zawodników w pierwszej linii.

 

Moto2

 

Oba treningi Moto2 odbyły się w towarzystwie deszczu. Pomimo pogody wielu zawodników wyjechało z boksów. Początkowo pierwszy trening wolny należał do Anthony Westa, który jechał przed Terolem i Luthi.  Przez chwilę lepsze czasy mieli Julio Simon i Thomas Luthi. Ostatecznie pierwsze miejsce zajął Johann Zarco, który z każdym okrążeniem poprawiał swój czas i na koniec miał wynik 1:55.382. Za nim byli Andrea Iannone i Xavier Simeon. W drugiej sesji prawie cały czas niespodziewanie najszybszy był Ricard Cardus, którego rezultatu długo nikt nie mógł przebić pomimo, że usilnie starali się o to Marc Marquez i Thomas Luthi. To właśnie na pojedynek tych dwóch zawodników wszyscy liczą w ten weekend po tym, jak w Katarze Luthi za bardzo opóźnił hamowanie i musiał wyjechać poza nitkę toru tracąc miejsce w pierwszej trójce. Na siódmej pozycji jechał Pol Espargaro, który w Katarze stanął na trzecim stopniu podium. Ostatecznie do głosu doszedł Mika Kallio z czasem 1:55.675. Zaraz po nim najlepsi byli Johann Zarco i Ricard Cardus. Thomas Luthi zakończył drugi trening na szóstej pozycji. W Katarze Thomas Luthi miał świetne wyniki, a w przypadku rundy w Jerez wygląda na to, że jeśli deszczowa aura się utrzyma Szwajcar może mieć kłopoty. Wszystko wyjaśni się w jutrzejszych kwalifikacjach.

 

MotoGP

 

Pierwszy trening wolny MotoGP mógłby się równie dobrze nie odbyć. Warunki pogodowe sprawiły, że nie było do końca wiadomo, czy założyć slicki, czy opony deszczowe oraz jak ustawić motocykl. Na wyjazd zdecydowało się raptem ośmiu zawodników. Ivan Silva jako jedyny z ósemki postanowił wyjechać na slickach, ale pogoda szybko ugasiła jego zapał i zmienił opony na deszczowe. Pierwsza trójka wyglądała następująco: Silva, Bradl, de Puniet. Drugi trening wolny już odbył się w bardziej przewidywalnych warunkach choć nadal zawodnicy jechali na deszczowych oponach. Na początku treningu prowadził Lorenzo, ale jego czas niespodziewanie pobił Rossi. Widać było jednak, że Doctor walczył z utrzymaniem maszyny, która wychodząc z zakrętów najpierw zarzucała tyłem, a potem podnosiła przednie koło. W połowie kwalifikacji nadal prowadził Rossi, a za nim jechali Lorenzo i Pedrosa. Casey Stoner jechał dopiero z piątym czasem. Natomiast w przypadku motocykli CRT najszybszy był Randy de Puniet z jedenastym czasem. Na 20 minut przed zakończeniem treningów zaczął padać deszcz i wydawało się, że czas Rossiego pozostanie niezagrożony, ale Pedrosa zaliczył dwa szybkie okrążenia i ostatecznie to do niego należał najlepszy rezultat – 1:50.780. Drugi czas miał Rossi, a Lorenzo trzeci. Całkiem nieźle poradził sobie Nicky Hayden z piątym rezultatem, za nim w tabeli znaleźli się Andrea Dovizioso, Alvaro Bautista, Cal Crutchlow, Ben Spies i Stefan Bradl.

 

Hiszpańska ruletka

 

Wszystko wskazuje na to, że w ten weekend wyniki wszystkich trzech klas ustawią nie zawodnicy, a pogoda, która serwuje na tyle lekkie opady deszczu, że zawodnicy mają problem z doborem opon. W klasie Moto3 czarnym koniem może okazać się Alex Marquez, który startuje w Jerez z dziką kartą. Oczywiście pod warunkiem, że nie zaliczy wywrotki. Jednak najwięcej do powiedzenia będą mieć Fenati, Oliveira, Cortese oraz Faubel i faworyt weekendu, czyli Sandro Cortese. W Moto2 na pewno Thomas Luthi będzie starał się odpokutować błąd, który popełnił w Katarze. Ma on jednak silnych przeciwników, którymi są Zarco, Iannone i Espargaro. Oczywiście wszyscy liczą na zwycięstwo Marca Marqueza, który w Katarze pokazał, że w tym roku nie odpuści w boju o zwycięstwo w klasie Moto2. W MotoGP zapowiada się za to jedna, wielka loteria. Z jednej strony mamy Lorenzo, który będzie chciał wygrać po raz trzeci z rzędu i to zwycięstwo jest całkiem realne. Po rundzie w Katarze widać, że Yamaha odrobiła przez zimę zadanie domowe i Jorge może stawić czoła motocyklom Hondy. Niespodzianką jest dobry czas Rossiego, który cały czas ma problemy z motocyklem i w Katarze szło mu na prawdę kiepsko. Dani Pedrosa również da z siebie wszystko, ponieważ jest to jego dwusetny start w MotoGP i będzie chciał pokazać się jak najlepiej. Wszystko rozstrzygnie się podczas sobotnich kwalifikacji oraz niedzielnych wyścigów.

Autor: Wojciech Grzesiak