Wielka radość w warszawskim szpitalu

Wreszcie stało się to, na co wszyscy czekali z nadzieją. Maciej Zientarski (36 l.) obudził się z trwającej ponad miesiąc śpiączki. Od tragicznego wypadku samochodowego, w którym zginął nasz redakcyjny przyjaciel Jarek Zabiega (30 l.), Zientarski leżał bez ducha w warszawskim Szpitalu Dzieciątka Jezus.

To wielki sukces lekarzy, którzy prowadzą walkę o przywrócenie mu zdrowia. Wielka radość i ulga rodziny miesza się jednak z niepokojem, bo wciąż nie jest przesądzone, czy znany dziennikarz motoryzacyjny odzyska pełnię zdrowia. Bo choć Zientarski wybudził się już ze śpiączki farmakologicznej, to dalej nie jest do końca świadomy tego, co dzieje się wokół niego.

Otworzył oczy i reaguje na podstawowe bodźce, ale kontakt z nim jest bardzo ograniczony. Ale należy się cieszyć, że rozpoznaje swoich najbliższych.

W feralnym wypadku Zientarski doznał bardzo szerokich obrażeń mózgu i ma lekki niedowład lewej strony ciała. Z całą pewnością jeszcze przez długi czas czeka go pobyt w szpitalu.

Źródło: www.se.com.pl

Więcej w Z Kraju
Lidl – kolejna oferta dla motocyklistów

Zamknij