Za nami pierwszy dzień targów w Mediolanie. Hale wystawiennicze Eicmy przywitały dziennikarzy i osoby z branży konferencjami prasowymi i przede wszystkim tym, na co wszyscy czekają, czyli nowościami. Przed Wami nasze pierwsze, jeszcze niepełne, ale gorące wrażenia z tej imprezy.

 

Na pierwszy rzut oka widać, że tegoroczne targi to nie jest to, czego oczekiwaliśmy. Tłumy na halach targowych są zdecydowanie większe niż podczas Intermotu, jednak nie zmienia to faktu, że większość odwiedzających odchodzi nieco zawiedzionych. Mimo że nowości są, to jednak brakuje „show”, które towarzyszyło tym targom chociażby w zeszłym roku, mimo kryzysu, jaki dotknął wtedy branżę motoryzacyjną. Stoiska wyglądają okazale, jednak po atmosferze panującej na halach da się wyczuć kiepski sezon.

 

Sytuację ratuje BMW i Husqvarna. Koncern z Bawarii pokazał model R 1200 R oraz nieco „nostalgiczny”, jak go określa producent, motocykl R 1200 R Classic. Nowy bokser o pojemności 1200 ccm, będący sercem tych maszyn, generuje maksymalnie 119 Nm przy 6000 obr./min i 110 KM przy 7750 obr./min. O swoich nowościach BMW mówi, że są kontynuacją tradycji budowania roadsterów. Oprócz tego na stoisku pojawił się również kolejny członek rodziny GS, czyli G 650 GS, o którym mogliście już poczytać na naszych stronach. Najciekawszy jednak był oczywiście koncepcyjny skuter z logiem BMW.

 

Maksiskuter ma prezentować nowe podejście do tematu takich jednośladów. Koncept C, trzeba przyznać, prezentuje się wyśmienicie ze smaczkami specjalnie od BMW, jednak nie jest rewolucyjny, jak pokazany w zeszłym roku, również podczas Eicmy, model Concept 6.

 

Również należąca do Bawarczyków Husqvarna pokazał się z najlepszej strony. Koncepcyjny motocykl Mille3, który przedstawiła marka, to, co prawda, model, który, jak zapowiadają producenci, nie wejdzie do produkcji, jednak wart jest uwagi. „Husqa” pokazała bowiem, ze stać ich nie tylko na produkcję wyjątkowych offroadowych maszyn, ale także na zbudowanie motocykla na zwykłe drogi. Oprócz tego z bardziej tradycyjnych sprzętów marka zaprezentowała modele: SMR449, SMR511 oraz coś dla przyszłych mistrzów – CR65.

 

„Na bogato” na Eicmie pokazała się również Honda. Osiem nowości to to, na co wszyscy liczyliśmy. Wśród nich nie mogło zabraknąć takich modeli, jak oczekiwana CBR250R czy jego mniejszy brat CBR125R, który wygląda teraz jeszcze bardziej sportowo. Na stoisku zobaczyć można było również  powracający model CBR600F. Motocykl otrzymał przeprojektowany silnik z Horneta zasilany wtryskiem paliwa, który odda do dyspozycji swojemu jeźdźcowi 100 KM przy 12 000 obr./min oraz 64 Nm przy 10 500 obr./min. Wygląda na to, że Suzuki doczekało się bardzo poważnej konkurencji. Podczas konferencji prasowej pokazano również oczekiwanego Crossrunnera X. Motocykl z silnikiem V4 o pojemności 800 ccm, generujący 100 KM przy 10 000 obr./min i 72, 8 Nm przy 9500 obr./min ma łączyć w sobie to, co najlepsze z nakeda z wyprostowaną pozycją za kierownicą i jeszcze zacięciem maszyny typu Adventure. Jednoślad zapowiada się ciekawie i może nieźle namieszać w świecie turystyków. Oprócz tego pojawiły się także maszyny offroadowe, motocykle, które przeszły tylko lekkie liftingi (CB1000R w kolorach biało-niebiesko-czerwonym), następca Silverwinga, czyli SW-T 600 GT oraz koncepty V4 Crossrunner Concept i New Mid Concept, który jest maksiskuterem z nowym podwójnym sprzęgłem o niebanalnej i bardzo przyciągającej wzrok stylistyce

 

Także Pomarańczowi postanowili nieco zaskoczyć zebrane tłumy. Oprócz tego, co zobaczyliśmy już na Intermocie, podczas prezentacji pokazano nowy model 350 EXC-F Factory oraz kolejną ewolucję RC8R, który dzięki staraniom inżynierów ma teraz 155 KM i 127 Nm. Moc ma być też płynniej oddawana, a maszyna mniej paliwożerna. Niewątpliwie Pomarańczowi starają się dorównać swojemu hasłu „Ready to Race”, poczynając od najmniejszych, a kończąc na największych motocyklach.

 

Również stoisko Triumpha jest mocno oblegane, a to za sprawą nowych Tigerów 800. Obie maszyny to wyjątkowo oczekiwane motocykle w gamie producenta, nie dziwi zatem tak duże zainteresowanie zarówno drogową, jak i mocniej zorientowaną na offroad wersją. Oprócz tego Triumph pokazał kolejną ewolucję trzycylindrowego sporta, czyli Daytonę 675R. Inżynierowie nie zdecydowali się tutaj na żadne ingerencje chociażby w silnik maszyny. Motocykl otrzymał za to zawieszenie Ohlinsa, heble oczywiście od Brembo oraz quickshifter w standardzie.

 

Na włoskich targach nie mogło zabraknąć włoskich motocykli. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, MV Agusta pokazała tylko i wyłącznie swoje najnowsze, bardzo długo oczekiwane dziecko, jakim jest oczywiście F3. Ascetyczna stylistyka stoiska doskonale wyeksponowała mniejszego sporta, który, jak się spodziewaliśmy, będzie piekielnie mocny i do tego wyjątkowo kompaktowy! Taka liczba koni w takiej maszynie to mieszanka wybuchowa, koło której, również dzięki niezrównanemu włoskiemu wzornictwu, nie dało się przejść obojętnie.

 

Na stoisku Aprili na zwiedzających czekało natomiast zaskoczenie. Zamiast oczekiwanego Tuarega czy większego Shivera, o których krążyły plotki, zobaczyliśmy modele RS4 w wersji 125 i 50 (następcy cenionych jednośladów RS 125 i RS 50) oraz Touno V4 R. Stylistyka motocykla nawiązuje do najlepszych tradycji Tuono, jednak widać, że to zupełnie nowy projekt. Mała przednia owiewka nabrała bardziej agresywnego charakteru, wyeksponowana rama jest w części polerowana, a w części matowa, ciekawie poprowadzone doloty. Jednym słowem – pięknie! Do niebanalnego wyglądu dochodzą 162 KM i 110 Nm, systemy driver-by-wire i APRC z kontrolą trakcji (dokładnie taki sam jak w RSV4 APRC pokazanej na Intermocie) oraz komponenty z najwyższej półki.

 

Na stoisku Ducati tłumy przyciąga Diavel. Włoski diabeł to motocykl przypominający bardziej koncept niż maszynę, która ma legalnie poruszać się po normalnych drogach. Motocykl wzbudza zachwyty u jednych, inni twierdzą, że Ducati wręcz przesadziło. No cóż, czas i zainteresowanie klientów pokażą, czy odpowiedź na takie motocykle, jak Yamaha V-Max wprost z Italii przyjmie się na rynku. Oprócz tego na stoisku włoskiej marki zobaczyć można było nowe malowania Streetfightera czy małych Monsterów oraz Monstera 1100 w wersji Evo.

 

Pełną relację z imprezy oraz dokładne opisy wszystkich nowości przedstawionych na Eicmie już niebawem znajdziecie na portalu MOTOGEN.PL!

Więcej o motocyklach BMW