W drugim kwartale bieżącego roku sprzedaż motocykli marek należących do koncernu Polaris wzrosła aż o 57%. Łączna sprzedaż produktów marek należących do Polarisa wzrosła o 11%. Pomimo tak dobrego wyniku akcje firmy spadły o 5%. Zysk ze sprzedaży wzrósł o 4% do 100,9 mln dolarów, a dochód wzrósł do 1,12 mld dolarów. Analitycy z Wall Street przewidywali, że dochód będzie na poziomie 1,16 mld dolarów, a cena akcji będzie wynosiła 1,58 dolara.

Segment motocykli przyniósł Polarisowi 162 miliony dolarów w drugim kwartale. Podobnie jak w przypadku Harley-Davidson motocykle Indian i Victory najlepiej sprzedawały się w Stanach Zjednoczonych, a na rynkach światowych producent boryka się z wysokimi kursami dolara, przez co naturalnie ceny motocykli również są wyższe.

Przy okazji Polaris zaliczył małą wtopę, która sprawiła, że dostawy motocykli opóźniły się, a producent musi ponieść dodatkowe koszty. Chodzi o maszyny do malowania motocykli. Według konsultantów zatrudnionych przez producenta, Polaris powinien wydać 41 milionów dolarów na nowy sprzęt do malowania motocykli. Polaris postanowił zmniejszyć koszty do 30 milionów dolarów rezygnując z niektórych podzespołów. Oprócz tego nie posłuchano analityków w kwestii wcześniejszego przetestowania systemu, co zaowocowało opóźnieniami w produkcji. Teraz Polaris musi wydać 20 milionów dolarów. Producent oszczędził między innymi na maszynach do suszenia lakieru – zamiast maszyn na podczerwień zdecydowano się na klasyczne dmuchawy, które wzniecają pył.

Producent zapowiedział również premierę nowego motocykla elektrycznego, która będzie miała miejsce na przełomie lipca i sierpnia.

Więcej o motocyklach Polaris Autor: Wojciech Grzesiak

Więcej w Biznes
Harley-Davidson pod kreską, ale z wysoką ceną akcji

Harley-Davidson podsumował drugi kwartał bieżącego roku. Pomimo, że zysk netto jest niższy, to ceny akcji wzrosły.

Zamknij