Zawsze chcieliśmy przejechać się czymś takim. Ale oglądając filmy z testów, zaczynamy mieć wątpliwości… Chcielibyście jechać tym 120 km/h?

Studenci z Uniwersytetu Duke w Karolinie Północnej (USA) postanowili zbudować najszybszy na świecie pojazd typu monowheel. Ogólne zasady konstruowania tego typu sprzętów nie istnieją, a więc studenci pracowali zupełnie od zera.

Wymyślili, że pobiją rekord prędkości dla monocykla monowheel wynoszący 117 km/h. Nowy EV360 ma jedną cechę szczególną – napędzany jest silnikiem elektrycznym.

Studenci wyliczyli, że zasięg nie jest istotny, więc bateria nie jest zbyt pojemna. Silnik elektryczny ma moc ciągłą 11 kw oraz maksymalną 23 kW (30,85 KM), co pozwoli na rozpędzenie się do blisko 120 km/h.

Tak przynajmniej liczą studenci. Próbę bicia Rekordu Guinnessa mieli zarezerwowaną na wiosnę, ale w planach przeszkodził COVID-19. Aktualnie więc dopracowują swój projekt… Zobaczcie film z testów:

Jak wyraźnie widać, nie jest łatwo. Lider projektu, Anuj Thakkar mówi, że monowheel jest ogromnie niestabilny (wymaga podpierania się) aż do ok. 35 km/h. Poważnym pytaniem było skręcanie jednokołowcem, ale okazało się, że zwykły balans wystarczy.

Problemem jest też stabilność przy hamowaniu. Na pewno zauważyliście na filmie dwa wypadki. Kierowcy nic się nie stało, ale uderzenia głową i ramionami w “koło” wyglądają groźnie…

Trzymamy kciuki, aby studentom udało się pobić rekord. Ale przede wszystkim, aby wyszli z tego cało!

źródło & foto:
electrek.co

Więcej w Elektryczność, Newsy, Ze świata
Patelnia Chabówka: organizator nielegalnych wyścigów usłyszał zarzuty

29-latek na Facebooku organizował "wyścigi", pisał o "zawodnikach", przygotował nawet puchary, a do wydarzenia zapisało się ponad 1000 osób. Wszystko...

Zamknij