Wizualizacja “nowej” wersji Suzuki DR BIG pojawiła się po raz pierwszy w 2016 roku. Przygotował ją Oberdan Bezzi – wybitny projektant i autor wielu genialnych koncepcji nowoczesnych motocykli. To właśnie dzięki niemu mogliśmy poznać założenia stylistyczne następcy Yamahy TDM 900 (czyli Tracera) i wielu innych motocykli.

 

Wciąż jednak chodzi tylko o artystyczne wizje projektanta, nie projekty, nad którymi pracuje producent. Tak właśnie jest z tym renderingiem Suzuki DR BIG, który po raz kolejny robi karierę w sieci, krążąc od forum do forum.

 

Temat podchwyciło także wiele portali, uznając, że to jakiś nowy przeciek z Hamamatsu. Prawdopodobieństwo, że Suzuki zdecyduje się wyprodukować motocykl w takiej formie jest jednak bliskie zeru. Po pierwsze w ofercie jest już V-Strom 1000, który pełni rolę flagowego turystyka. Po co producent miałby robić drugi motocykl o podobnym przeznaczeniu, dla podobnego klienta?

 

Trudno też uwierzyć, że w ciężkim, turystycznym motocyklu producent zdecydowałby się zamontować zachodzącą na zbiornik kanapę pochodzącą wprost z enduro. Takie numery przechodziły jeszcze na początku lat 2000, ale dziś mało prawdopodobne, żeby ktoś zdecydował się na taki krok.

 

Pierwsze informacje o tym motocyklu wskazywały, że mógłby on zostać wyposażony w widlasty silnik 1200 cm3. Zostawmy już nawet to, że Suzuki kompletnie nie opłacałoby się budować takiej jednostki napędowej – motocykla tej klasy nikt nie będzie zabierał w ciężki teren – użytkownicy będą korzystać z niego jak z turystyka. Kanapa enduro jest tu całkiem nie na miejscu.

 

Koncepcja jest zatem, owszem, ciekawa, ale jednak to tylko koncepcja. W dodatku nieświeża, bo sprzed 3 lat.

 

Więcej o motocyklach Suzuki

Więcej w Ciekawostki
Kiedy sprawdzacie przyspieszenia 1200-konnej Supry, Kawasaki H2 i Yamahy R1M a nagle zjawia się zielona Ninja!

Świat codziennie dostarcza nam dowodów na to, że cokolwiek byś zrobił, jakkolwiek byłbyś w czymś dobry, zawsze znajdzie się ktoś,...

Zamknij