Chińczycy masowo hakują skutery elektryczne, dzięki czemu nie ich skutery elektryczne są szybsze…

Elektryczne skutery są bardzo popularne w miastach Chin. Rząd zmusił producentów do ograniczeń prędkości do 25 km/h, ale w zamian mogą korzystać ze ścieżek rowerowych, a nawet chodników (podobnie jak w Polsce rowery).

Niestety, okazało się, że znaczna część klientów ingeruje w fabryczne oprogramowanie, osiągając prędkości rzędu 50 km/h.

W internecie pojawiło się mnóstwo filmów i tutoriali jak to zrobić. Okazuje się, że w wielu wypadkach kagańce są usuwane jeszcze przed sprzedażą pojazdu, bowiem w przeciwnym razie klient mógłby zrezygnować z zakupu. Ponadto należy przeciąć przewód pod siedzeniem, aby dezaktywować alarm wymagany przez rząd, rozbrzmiewający po przekroczeniu 25 km/h. Na razie włodarze Chin zastanawiają się, w jaki sposób wyegzekwować przestrzeganie przepisów i utrudnić ingerencję w pojazd.


Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany