Od 1 stycznia Polacy odbierali blisko 30 tysięcy praw jazdy miesięcznie, co pozwala prognozować wynik na poziomie 360 tysięcy w 2019 roku. To ponad 50 tysięcy mniej, niż w roku ubiegłym. Podobne spadki odnotowano w Europie a także USA.

Spadki odnotowano również w innych krajach Europy, a nawet w Stanach Zjednoczonych. Przyczyny tego stanu są różne. Niewielki przyrost naturalny, a także fakt, że coraz więcej osób zamieszkuje miasta, gdzie władze zachęcają do korzystania z komunikacji zbiorowej czy rowerów. Większość metropolii ma ograniczoną ilość miejsc parkingowych, zwężenia jezdni na których powstają ścieżki rowerowe a priorytet świateł dla komunikacji miejskiej nad ruchem samochodowym czyni ten ostatni coraz mniej efektywnym czasowo. O kosztach utrzymania, paliwa czy ubezpieczenia nie ma nawet sensu wspominać – bywają naprawdę duże.

Dlatego spora część osób rezygnuje z posiadania pojazdów, a także zdobywania uprawnień na ich prowadzenie szczególnie, że przy wnikliwej analizie okazuje się, że w wielu przypadkach bardziej opłaca się kilkukrotnie w skali miesiąca skorzystać z oferty firm przewozowych niż utrzymywać własne auto.