Na podobny pomysł wpadli niedawno urzędnicy z Brukseli, jak widać, Warszawa chce zamanifestować swoją „proeuropejskość„.

Tymczasem władze Warszawy uporały się z częścią pieców trujących powietrze, używanymi w wielu starszych domach, a w ramach walki ze smogiem chcą ograniczyć ruch pojazdów spalinowych, co praktycznie przełoży się na zakaz poruszania się samochodów i motocykli. Na razie jednak działanie jest w sferze planów a Stołeczny Ratusz rozpoczyna walkę ze smogiem od wymiany autobusów na niskoemisyjne.

Czy to oznacza, że w perspektywie kilku lat „pod kolumną Zygmunta” nie zobaczymy spotykających się motocyklistów? Czas pokaże…