Czy da się połączyć turystykę, z jazdą miejską, sportowymi doznaniami, bogatym wyposażeniem i dobrą ceną? Przeczytaj naszą opinię o Yamasze Tracer 9 GT!

Yamahę Tracer 9 GT w tym sezonie już testowaliśmy, link do materiału Piotrka znajdziecie tutaj. Tutaj napiszę Wam swoją opinię oraz wrażenia związane z tym modelem.

Yamaha Tracer 9 GT, opinia Kuby

Yamaha Tracer 9 w wersji GT to świetny ruch. Takie wcielenie dużego Tracera łączy w skuteczny sposób wzajemnie wykluczające się cechy: sportowych osiągów i turystycznej dzielności. Świetne, precyzyjne prowadzenie zapewnione przez półaktywne zawieszenie, doskonałe hamulce i pełen wigoru silnik zapewniają osiągi niedostępne całkiem niedawno dla modeli sportowych.

Zestaw wskaźników
Tracer 9 GT, zestaw wskaźników

Obszerna osłona czołowa z regulowaną szybą, kufry mieszczące kaski integralne, podgrzewane manetki, osłony rąk oraz owiewka w dyskretny sposób doprowadzająca w okolice nóg kierowcy ciepłe powietrze, są cechami idealnymi do turystyki. Szybkiej, weekendowej, lub dłuższej. Zestaw wskaźników dzieli się na dwie części. Obydwie możemy dowolnie skonfigurować. Na jednej pozostają wskazania podstawowych parametrów jazdy wraz z np. ilością paliwa, na drugim dowolnych kilka wskazań komputera pokładowego.

Obsługa menu wymaga przyzwyczajenia, ale nawet niewprawnej osobie szybko uda się ustawić zadane parametry pracy zawieszenia. Ogólnie jednak bardziej niż na elektronice skoncentrowałem się na jeździe.

Jazda

Silnik CP3 robi turbo robotę. Jednostka napędowa generuje genialny dźwięk, a od 2-3 tysięcy obrotów jest cudownie dynamiczna i to trwa aż do odcięcia zapłonu. Skrzynia biegów z quick-shifterem pozwala przenieść ten potencjał na drogę, co jeszcze usprawnia kontrola trakcji. Motocykl świetnie się prowadzi w winklach, chociaż samo wejście w zakręty nie jest tak intuicyjne, jak np. w MT-09.

Tracer 9 GT w zakrętach
Yamaha Tracer 9 GT: winkle to jego specjalność…

Pozycja kierowcy jest wygodna, kierownica węższa niż w pierwszym Tracerze 900, a jazda w korkach bez kufrów genialna. Po ich założeniu zauważalnie spada dzielność miejska, chociaż pojazd wciąż nieźle daje sobie w tym radę.

Siedzenie jest akceptowalnie komfortowe, a przebieg rzędu 500 km pokonamy w towarzystwie pasażera bez zbędnego narzekania. Ale to wszystko wciąż jest niczym, wobec dźwięku, jaki nam funduje jednostka napędowa. Po prostu ogień. Przez kilka dni jazdy Tracer 9 GT dał się poznać jako fajny, poręczny, przydatny na co dzień, wszechstronny pojazd, który używany agresywnie odwdzięczy się świetną jazdą, osiągami. Cena od 62 000 zł wydaje się naprawdę uczciwa. Stawiamy, że będzie to bardzo mocny konkurent w klasie pojazdów do dynamicznej turystyki!

Podsumowując: najważniejszymi cechami Tracera 9 GT są świetne osiągi, dźwięk, prowadzenie, hamulce, zawieszenie połączone z niezłą ochroną przed deszczem i dzielnością turystyczną zapewniającą komfort podróży dwóm osobom.

Yamaha Tracer 9 GT galeria