Zanim zaczniemy analizować słuszność koncepcji Yamahy MT-09 Tracer, spróbujmy rozszyfrować jej przydomek. Tracer, czyli po polsku traser, może oznaczać osobę lub przedmiot wytyczający drogę. W przypadku technologii wytwarzania, traser, to osoba przenosząca kształt z rysunku technicznego na arkusz lub bryłę metalu. Tracer można przetłumaczyć także jako rysik. Tak czy inaczej – bez względu na to, czy producent miał na myśli trasowanie jako czynność, czy trasera, pojmowanego jako rysik lub osobę trasującą, zapewne chodziło o „wyznaczanie drogi”. Czy to dobra nazwa? Postaram się odpowiedzieć w dalszej części.

 

Zobacz także nasz test: Yamaha MT-09 – z piekła rodem


Ale do rzeczy. Yamaha na bazie modelu MT-09 zrobiła całkiem zgrabnego, motocyklowego SUV-a, czerpiącego stylistykę w równym stopniu ze sportowej R1, jak i turystycznego enduro – Super Tenere.

Yamaha MT-09 Tracer

 

O zmianach w nadwoziu czytaj na następnej stronie>>>

 

 

Nadwozie

Musi się podobać. Efektowne LED-y w światłach, agresywne linie, fioletowe, 17-calowe felgi i oksydowane na niebiesko teleskopy przedniego zawieszenia świetnie komponują się z białym lakierem i czarnymi, matowymi dodatkami. Masywny bagażnik, tekstylne, bardzo łatwe do zdemontowania kufry boczne (mieszczące wprawdzie kask, ale nie idealnie szczelne), handbary, regulowana w trzech położeniach szyba i możliwość zmiany wysokości fotela, świadczą o turystycznych aspiracjach. Wrażenie potęguje masywna owiewka oraz powiększony względem MT-09 zbiornik paliwa.

 

Yamaha MT-09 Tracer


Szyba jest jednak zbyt mała, aby dobrze ochronić tułów kierowcy przed deszczem. Sama owiewka nie zapewnia także skutecznej ochrony przed wiatrem, co jest tym bardziej dziwne, że wizualnie sprawia wrażenie wyjątkowo skutecznej. W czasie intensywnych opadów dobrze chronione mamy głównie nogi i to bez stóp.


Zbiornik paliwa jest pojemniejszy niż w zwykłej MT-09, ale jego kształt uniemożliwia montaż większości uniwersalnych, magnetycznych tankbagów. Brakuje także niewielkiego schowka z przodu (na portfel, okulary itp.).


Warto podkreślić, że jakość montażu i spasowanie detali są na bardzo wysokim poziomie. Dostęp do pokrętła regulacji wysokości świateł chyba najlepszy ze wszystkich motocykli, które testowaliśmy. Pod kanapą znajdziemy niewielki schowek, mieszczący fabryczny tool-pack, a wewnętrzna część siedzenia pasażera skrywa dodatkowy organizator na podstawowe narzędzia.


Szkoda, że zdjęcie fotela dla drugiej osoby nie powoduje powstania platformy ładunkowej we wspólnej płaszczyźnie z górną częścią kufrów. Wówczas dzielność turystyczna byłaby ogromna, zwłaszcza w czasie jazdy solo. Na otarcie łez z tyłu umieszczono kilka zaczepów na pająka lub pasy transportowe.


Najważniejsze, że motocykl jest wyjątkowo wygodny zarówno dla kierowcy, jak i pasażera. Wymusza naturalną, swobodną, odprężoną pozycję. Pasażer nie ma specjalnie podgiętych nóg, co w dużej mierze jest efektem umieszczenia tłumika pod silnikiem. Przy założonych kufrach brakuje nieco miejsca na stopy.

 

Lusterka zapewniają wyśmienitą widoczność, szkoda tylko, że są na kursie kolizyjnym z samochodowymi.

 

Zobacz testy innych motocykli Yamaha


Motocykl standardowo wyposażono w kontrolę trakcji i ABS. Tę pierwszą wygodnie odłączymy osobnym przyciskiem. Kontrola trakcji ma regulowany poziom czułości. Udogodnieniem, chociaż w tym segmencie jest to w zasadzie standard, są trzy mapy wtrysku paliwa: standardowa, deszczowa i agresywna. Różnią się reakcją na gaz, mocą, przebiegiem momentu i zużyciem paliwa.


Przedni, podwójny reflektor wykonany w technologii LED, jest wyjątkowo skuteczny i precyzyjnie doświetla prawe pobocze. Tylne światło wykorzystuje także LED-y, chociaż to też już jest standard w klasie.


Zestaw wskaźników przypomina mały tablet. Nawet w słoneczny dzień jest czytelny, pokazuje dużo informacji (temperatura, przebieg, komputer pokładowy, wskaźnik włączonych podgrzewanych manetek, paliwa, ale do pełni szczęścia chciałbym jeszcze kontrolkę ciśnienia w oponach oraz przewidywanego zasięgu); jego obsługa jest intuicyjna.


Wspomniałem o podgrzewanych manetkach: fabryczne (oferowane za dopłatą) okazują się kapitalnym rozwiązaniem. Są wydajne (trzy położenia), a ich obsługa – zintegrowana z istniejącymi przełącznikami komputera pokładowego – wygodna. Z boku konsoli wskaźników umieszczono gniazdo zapalniczki.

 

Jak się jeździ Yamahą MT-09 Tracer – czytaj na nastęnej stronie>>>

 

 

Jazda

Uruchamiam motocykl, przejeżdżam kilka kilometrów i jednego jestem pewien: silnik jest rewelacyjny. Może to kwestia miłości do rzędowych trójek, ale uważam, że to najkorzystniejsza konfiguracja dla motocykla drogowego. Od 3 tysięcy obr./min. aż do odcięcia, mocy i momentu nie zabraknie bez względu na warunki i włączony bieg. Dźwięk wydobywający się z Akrapovica (wyposażenie opcjonalne) zwiększa chęć dokonania drogowej agresji.

 

Zobacz także test: Yamaha MT-07 Moto Cage – chętnie idzie na gumę


Osiemdziesiąt cztery kilowaty, co odpowiada ok. 115 KM, wręcz katapultuje dwieście dziesięć kilogramów po każdym gwałtownym ruchu manetką. Oczywiście jeśli wybierzemy tryb pracy silnika A. Yamaha wówczas staje się petardą, sprawia wrażenie streetfightera ubranego w komiczny, turystyczny strój. Geny zwykłej MT-09 dają o sobie znać. Ten sprzęt prosi o krętą, górską drogę z częstymi ekstremalnymi hamowaniami, nawrotami i wyjściami pełnym gazem. To jego naturalne środowisko.

 

Yamaha MT-09 Tracer


W trybie C, czyli deszczowym, mamy wrażenie zapadania w śpiączkę cukrzycową. Tryb standardowy B jest kompromisem pomiędzy nim a trybem agresywnym.


Doskonałe osiągi to zasługa wspomnianych 210 kg, a także dość krótkiego przełożenia. Skrzynia biegów pracuje bez zarzutu: biegi przełączają się precyzyjnie, bez szarpnięć, niedokładności. W układzie napędowym dało się wyczuć luzy skutkujące nerwowymi szarpnięciami przy przymykaniu gazu. Na ile to kwestia testowanego pojazdu i jego ciężkiej przeszłości – trudno mi odpowiedzieć. W tym segmencie mimo wszystko i tak wolałbym wał napędowy.


Fabryczne zestrojenie zawieszenia jest twarde i sprawdzi się na dobrych, krętych drogach. W takich warunkach prędkość pokonywania zakrętów, stabilność i sztywność konstrukcji będą pozytywnie zaskakiwać. Niestety trasy o gorszej nawierzchni spowodują spadek pewności prowadzenia, stabilności i komfortu. Yamaha przekaże naszej tylnej części każdą nierówność z gorliwością obozowego strażnika z czasów II wojny światowej.


Może gdyby zastosowano łatwo dostępne pokrętło napięcia wstępnego sprężyny tylnego amortyzatora, mielibyśmy szansę coś poprawić. Obecne umiejscowienie tradycyjnej regulacji jest tak schowane, że skutecznie zniechęca do jakichkolwiek zabaw z ustawieniami.


Wracając do tematu: dopóki jedziemy na twardych, równych drogach, Tracer jest wygodniejszym klonem motocykla sportowego. W porównaniu do turystycznych enduro jest jednak zbyt twardy i słabo filtruje nierówności. Również sprzężenie zwrotne mogło by być lepsze; informacja o zachowaniu przedniego koła w punkcie styku z nawierzchnią jest nieprecyzyjna. Dla porównania archaiczna XJR1300 wypada pod tym względem znacznie lepiej.


W kategorii hamulce Yamaha podniosła poprzeczkę bardzo wysoko. Dwie przednie tarcze z radialnymi zaciskami, są uosobieniem dozowalności i skuteczności hamowania. Uzyskiwane opóźnienia z pewnością wprowadzą w kompleksy wielu właścicieli całkiem świeżych motocykli sportowych.


ABS wkracza do działania późno, płynnie i niemal niedostrzegalnie. Wzorem pozostałych japońskich producentów, nie uświadczymy stalowego oplotu przewodów hamulcowych, chociaż nie sądzę, aby w tym konkretnym modelu zauważalnie poprawił jakość ich działania. Co niemniej ważne – kilkakrotne próby gwałtownych hamowań nie wykazały jednoznacznie spadku skuteczności działania układu.


Przy przeciskaniu się w korku największym sprzymierzeńcem kierowcy będzie charakterystyka silnika, nie wymuszająca częstej zmiany biegów. Kierownica jest zbyt szeroka i czasem ogranicza możliwość przejazdu pomiędzy samochodami. Kufry są wyjątkowo szybkie w montażu, dlatego łatwo je ze sobą zabrać. Niestety wystają poza obrys owiewki, nie ułatwiając dojazdu na pole position przed światłami. Na szczęście zastosowany, miękki materiał jest bardziej przyjazny dla lakierów pozostałych pojazdów, niż aluminium czy plastik.


Ze względu na relatywnie niewielkie gabaryty w tej klasie, mamy dużą szansę podjechać pod krawężnik i zaparkować w najbardziej zatłoczonych fragmentach miasta. Średnie testowe zużycie paliwa 5,1 l/100km, przy stałej prędkości 120 km/h – 4,7 l/100km.

 

Jak Yamaha MT-09 Tracer jeździ w terenie – czytaj na następnej stronie>>>

 

 

Jazda w terenie

W czasie testu miałem okazję pokonać fragment drogi szutrowej, zakończony kocimi łbami. Każdym pojazdem segmentu adventure jeździłem tutaj pełnym gazem, wzbudzając tumany kurzu, stojąc na podnóżkach i wprowadzając tylne koło w poślizg. Zabawa była przednia, zaś praca zawieszeń mocno wyrównywała drogę. Na Tracerze już po trzydziestu metrach miałem wrażenie, że albo pęknie mi kręgosłup otrzymujący pionowe strzały z każdego dołka, albo złamię ramę lub przedni widelec.

 

Yamaha MT-09 Tracer


Nie oszukujmy się, ten motocykl jest typową szosówką. Wprawdzie zamontowano w nim kilka elementów przypominających terenówkę, ale de facto z off-roadem ma tyle wspólnego, co Porsche Cayenne albo Lamborghini Diablo. Zacznijmy od podnóżków – stając na nich w butach crossowych, będziemy jednocześnie opierać się o centralną podstawkę. Kolektory wydechowe i tłumik uszkodzimy na pierwszym większym garbie, siedemnastocalowe koło przednie będzie wpadało w większość nierówności, a zestrojenie zawieszenia bardziej nadaje się na tor wyścigowy. Gwoździem do trumny będzie niewielki prześwit porównywalny z motocyklem drogowym. Sytuacji nie uratują ani szeroka kierownica, handbary (czekam, aż marketingowcy wmówią nam ich zasadność w sportach), ani odłączana kontrola trakcji.


We wstępie poruszyliśmy temat nazwy motocykla – przyznam, że jest bez sensu: tym modelem nie wytrasujemy żadnej nowej drogi, szczególnie z pominięciem tras asfaltowych. Chyba, że chodzi o wyżłobienie wyrwy w rowie układem wydechowym lub miską olejową – wówczas nazwa Tracer jest jak najbardziej na miejscu.

Naszym zdaniem

Próba celowania przez Yamahę tym modelem w rynek motocykli turystycznych o cechach terenowych, jest dla mnie podobnym nieporozumieniem, jak wmawianie miłośnikom rocka, że Roxette to zespół z ich bajki. Owszem, naszywki, skóry, rockowa nazwa, ale… wystarczą pierwsze dźwięki, żeby słuchacz stwierdził, „mój Boże, oni serio myślą, że są rockersami?!” Nie zmienia to faktu, że rockowa stylizacja popowego zespołu i tak znalazła przełożenie na miliony sprzedanych płyt.


Przypuszczam, że Yamaha MT-09 Tracer też będzie finansowym sukcesem, bo właśnie takiego motocykla klient oczekuje w obecnych czasach. Uniwersalnej, stylizowanej na adventure szosówki, z niezłymi osiągami, świetnymi hamulcami, ładnym wyglądem i okazyjną ceną.


To crossover – nikt normalny i tak nie wjedzie nim w teren, a został wystylizowany na pojazdy adventure, bo taką mamy modę. Zresztą, czy „dżinsy gumki” i „koszule drwala” oznaczają, że ktoś tak ubrany rąbie drewno? Nawet jeśli, to prędzej czy później lasy państwowe i tak zostaną sprywatyzowane i sprzedane IKEI, a wszystkie szutry wybetonowane pod supermarkety… i w tym miejscu po raz kolejny wracamy do celowości produkowania motocykli takich jak Tracer…

 

ZALETY WADY
+dynamiczny silnik
+jakość wykonania
+hamulce
+czytelne liczniki
+świetne prowadzenie na dobrych drogach
+wygodny
+efektowny wygląd
+skuteczne reflektory
+intuicyjna obsługa komputera pokładowego
– mierna dzielność terenowa
– nienajlepsze sprzężenie zwrotne
– nerwowe zachowanie na gorszych nawierzchniach
– niewystarczająca ochrona przed deszczem

 

Dane techniczne i cena Yamahy MT-09 Tracer na następnej stronie>>>

 

 

Dane techniczne Yamaha MT-09 Tracer

Silnik

Typ silnika

3-cylindrowy, 4-suwowy, Chłodzony cieczą, DOHC, 4-zaworowy

Pojemność

847 cm³

Średnica x skok tłoka

78,0 mm x 59,1 mm

Stopień sprężania

11,5 : 1

Moc maksymalna

84,6 kW (115KM) @ 10 000 obr./min

Maksymalny moment obrotowy

87,5 Nm (8,9 kg-m) @ 8 500 obr./min

Układ smarowania

Mokra miska olejowa

Typ sprzęgła

Mokre, Wielotarczowy

Gaźnik

Wtrysk paliwa

Układ zapłonu

TCI

Układ rozrusznika

Elektryczny

Skrzynia biegów

Z kołami w stałym zazębieniu, 6-biegowa

Napęd końcowy

Łańcuch

Podwozie

Układ przedniego zawieszenia

Widelec teleskopowy

Skok przedniego zawieszenia

137 mm

Kąt wyprzedzania sworznia zwrotnicy

24º

Wyprzedzenie

100 mm

Układ tylnego zawieszenia

Wahacz, (Wahacz)

Skok tylnego zawieszenia

130 mm

Hamulec przedni

Podwójny, hydrauliczny tarczowy, Ø 298 mm

Hamulec tylny

Hydrauliczny jednotarczowy, Ø 245 mm

Opona przednia

120/70ZR17M/C (58W) (Tubeless)

Opona tylna

180/55ZR17M/C (73W) (Tubeless)

Wymiary

Długość całkowita

2 160 mm

Szerokość całkowita

950 mm

Wysokość całkowita

1 345 mm max 1,375 mm

Wysokość siodełka

845 mm max 860 mm

Rozstaw kół

1 440 mm

Minimalny prześwit

135 mm

Masa z obciążeniem (wliczając wypełnione zbiorniki oleju i paliwa)

210 kg

Pojemność zbiornika paliwa

18 l

Pojemność zbiornika oleju

3,4 l

 Cena: 40 900 zł

Więcej w Testy Moto
MV Agusta Brutale 800 vs MV Agusta Brutale 1090: Napakowane adrenaliną [wideo]

Są piękne, mocne i ponętne. Chyba żaden motocyklista nie przejdzie obok ich walorów obojętnie. Za chwilę obnażą przed nami wszystkie...

Zamknij