Światowa seria Red Bull X-Fighters zawita tym razem do Madrytu. Czwarty przystanek odbędzie się na arenie Plaza de Tores de Las Ventas.

 

Od czasu zwycięstwa nad Holandią w finale Mistrzostw Świata w RPA w całej Hiszpanii trwa nieprzerwana fiesta. 22–23 lipca na arenie Plaza de Toros de Las Ventas w Madrycie zagości czwarty przystanek światowej serii Red Bull X-Fighters 2010, dając Hiszpanom kolejny powód do świętowania. Wśród faworytów do zwycięstwa podczas dwudniowych zawodów rozgrywanych na najpiękniejszej arenie walk byków świata znajdą się nie tylko lider klasyfikacji generalnej Andrè Villa (Norwegia) oraz lokalny bohater i zarazem ulubieniec publiczności Dany Torres (Hiszpania), ale także największe gwiazdy międzynarodowej sceny FMX: Levi Sherwood (Nowa Zelandia) i Robbie Maddison (Australia).

 

Fakt, że mieszkańcy Madrytu najlepiej wiedzą, czym jest dobra zabawa, nie jest żadną nowością dla zawodników Red Bull X-Fighters. Hiszpańska stolica stała się dla nich niemal drugim domem – w końcu te najważniejsze i najbardziej prestiżowe zawody FMX na świecie odbywają się w tym miejscu co roku. 22–23 lipca 2010 światowa elita freestyle motocross ponownie powróci na legendarną arenę, aby udowodnić, że FMX i Madryt to doskonałe połączenie.

 

Po trzech przystankach w Mexico City (Meksyk), Gizie (Egipt) i Moskwie (Rosja), podczas których triumfowali trzej różni riderzy, rywalizacja punktowa w klasyfikacji generalnej jest niezwykle zacięta – zupełnie jak w sezonie 2009. Dzięki konsekwentnie dobrym występom, panujący Mistrz Red Bull X-Fighters, Nate Adams, zmniejszył dystans do lidera klasyfikacji i zwycięzcy pierwszej rundy w Mexico City, Andrè Villi, do zaledwie 20 punktów. Natomiast Levi 'Rubber Kid’ Sherwood, odnosząc zwycięstwo na legendarnym Placu Czerwonym w Moskwie zaledwie kilka tygodni temu, wrócił do gry i ze 175 punktami na koncie może zawalczyć o tytuł mistrza. Tuż za nimi uplasowali się Robbie Maddison (Australia) i Adam Jones (USA), który zwyciężył podczas drugiego przystanku w Egipcie. Różnice w punktach najlepszej piątki zawodników są tak nieznaczne, że każdy z nich, zwyciężając w Hiszpanii, ma szansę na prowadzenie w walce o tytuł mistrza.

 

Jeśli chodzi o szalonych hiszpańskich fanów, wypełniających po brzegi arenę Las Ventas, to ich zdaniem zwyciężyć powinien tylko jeden zawodnik, któremu co roku kibicują – lokalny bohater Dany Torres. Zmotywowany przed dziesiątki tysięcy krzyczących na całe gardło Hiszpanów, na oczach rodaków Torres zawsze przekracza granice swoich możliwości – najlepszym przykładem jest jego pierwsze w sezonie 2009 zwycięstwo odniesione właśnie w Madrycie. Zaledwie kilka tygodni temu w Moskwie 23-latek powrócił do rywalizacji po operacji złamanej ręki i już chce powtórzyć spektakularny sukces z 2009 roku, kiedy to pokazał najlepszym na świecie riderom freestylowe tricki w iście hiszpańskim stylu!

 

Kwalifikacje oraz walka o dziką kartę odbędą się w czwartek (22.07.2010), a zawody główne rozegrane zostaną w piątkowy wieczór (23.07.2010) na oczach imponującego 25-tysięcznego tłumu fanów.

 

Transmisję na żywo z zawodów można zobaczyć na stronie: www.redbull.com i www.redbullxfighters.com w piątek (23.07.2010) o godzinie 22.30.