Aplikacja Triumph SOS sama wzywa służby ratownicze po wykryciu wypadku. Każda minuta lub sekunda może okazać się kluczowa przy ratowaniu życia….

Brytyjski producent motocykli, Triumph wyszedł właśnie do motocyklistów z nową aplikacją na smartfony. Tym razem celem nie jest sprzedaż lub reklamowanie swoich produktów, ale realny wpływ na obniżenie ryzyka utraty życia lub zdrowia. Aplikacja jest dopasowana do motocykli, a przeznaczona dla wszystkich motocyklistów – niezależnie od marki i rodzaju jednośladu.

Aplikacja Triumph SOS wykrywa wypadek motocyklisty i – jeżeli jest taka potrzeba lub nie ma kontaktu z motocyklistą – natychmiastowo wzywa służby ratownicze. Aplikacja została dopasowana do użytku motocyklowego, więc nie powinna wysyłać fałszywych sygnałów przy dynamicznej jeździe. Posiada też funkcję auto-pauzy.

Za pomocą czujników smartfonu, aplikacja zna nasze położenie czy kierunek jazdy. Triumph zaznacza, że wrażliwe dane (jak np. prędkość) nie są przechowywane i udostępniane. Wszystko działa w oparciu o Google Cloud. Przy zgłaszaniu wypadku, służby ratownicze mają dostęp do bezpośrednich danych lokalizacyjnych telefonu, co wyklucza zawodny element przekazywania danych przez kolejnych pośredników. Dodatkowo wpisać można opis dotyczący motocykla oraz własnego stanu medycznego czy przyjmowanych leków.

Dodatkowymi funkcjonalnościami aplikacji jest możliwość zapisywania i edytowania swoich tras, a także dzielenia się nimi ze znajomymi.

Triumph SOS dostępny jest dla każdego motocyklisty, niezależnie od marki jednośladu. Ale każdy posiadacz Triumpha, po wpisaniu numeru VIN, otrzymuje 3 miesiące darmowego użytkowania. Wszyscy inni użytkownicy mogą wykupywać 1-miesięczną subskrypcję, co pozwala oszczędzać w miesiącach zimowych. Koszt to ok. 5 dolarów na miesiąc.

Aplikację pobrać można na smartfony Android oraz iOS z oficjalnych sklepów.

P.S.: Od kilku lat istnieje także podobna, polska aplikacja – Moto Save.

Więcej w Newsy, Ze świata
Chiński Moxiao 500RR tak dobrze kopiuje Ducati Panigale, że nie wiemy: hejtować czy podziwiać?

Dbałość o odwzorowanie technologiczne jest zachwycająca. Ale jedocześnie tak bezczelne kopiowanie z premedytacją jest przerażające... Sprawdźcie chińskie Moxiao 500RR udające...

Zamknij