Zawsze stałem na stanowisku, że posiadanie quada nie ma sensu. Jest kłopotliwy w transporcie, zajmuje sporo miejsca i właściwie to najlepiej jest, jak taki pojazd ma znajomy i da się od czasu do czasu przejechać. Ale gdy do redakcji przybył Goes 520 Max ta perspektywa nieco się zmieniła.

Goes 520 Max – pojazd samobieżny

Po pierwsze, ten quad może jeździć sam. Zupełnie legalnie, po drodze publicznej. To wcale nie jest takie oczywiste. Wiele pojazdów tego typu nie ma homologacji i nie da się nimi legalnie wyjechać na drogę. Dodatkowo próba zarejestrowania niehomologowanego pojazdu jest na tyle karkołomna, że tylko najbardziej zdeterminowani skłonni są przejść tę drogę przez mękę.

 

Goes 520 Max


Goes 520 Max to pojazd homologowany w kategorii „pojazd samochodowy inny” i poza tym, że możemy nim legalnie jeździć po drogach, to w dodatku można to robić bez kasku (zdecydowanie nie polecamy) i to w dwie osoby. To nie jedyne walory tego quada, które wzbudziły moją sympatię. Goes wyposażony jest w hak holowniczy i gniazdo elektryczne do podpięcia oświetlenia przyczepy. Zatem Goes nie tylko nie musi być wieziony na miejsce naszej terenowej przygody, ale dodatkowo może coś tam jeszcze zaciągnąć!

Goes 520 Max – nie powstrzymasz mnie

Goes jest francuską marką, ale jak wielu obecnie producentów, wytwarza pojazdy na Dalekim Wschodzie. Nie oznacza to oczywiście automatycznie niskiej jakości. Kiedy obejrzymy dokładnie 520 przyznamy, że jakość użytych materiałów, montażu, a także sam design nie odbiega znacząco od grona tzw. renomowanych marek. Plastiki są elastyczne i wytrzymałe. Mimo kilku trudnych sytuacji, w jakie wpakowałem quada, nie udało mi się niczego uszkodzić.

 

Goes 520 Max


Standardowo Goes występuje na aluminiowych felgach i obuto go w ogumienie o dobrej dzielności terenowej. Oczywiście coś za coś. Jeżdżąc po asfalcie, mamy wrażenie, że opony topnieją w oczach. Najlepiej jak najszybciej uciekać nim na nieutwardzone dukty, wówczas jazda nie tylko sprawia więcej frajdy, lecz także zdecydowanie wydłużamy żywotność ogumienia. A opony zarówno na szutrowej drodze, jak i w kopnym piachu sprawdzają się bardzo dobrze.

 

Tak samo nie ma zastrzeżeń przy jeździe przez gęste krzaki. Goes sunie niczym czołg, wyczekując z cierpliwością na azymut wskazany przez kierowcę. Było to trochę irytujące, bo bardzo chciałem użyć wyciągarki, która jest fabrycznie zainstalowana na pokładzie 520. Tymczasem unieruchomienie go nawet w trudnym terenie było dość kłopotliwe i muszę przyznać się do porażki – nie udało mi się go zatrzymać. Co więcej: nawet użycie reduktora nie było wskazane. Zatrzymany pod stromym podjazdem w kopnym piachu Goes sprawnie ruszał na „szybkim” przełożeniu z dopiętym jedynie napędem przednich kół i zapiętą blokadą mechanizmu różnicowego.

 

Zobacz dane techniczne quada Goes 520 Max w naszym katalogu

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

 

Goes 520 Max – napędy

Goes standardowo porusza się napędzając jedynie koła tylnej osi. Możemy dołączyć dodatkowo przedni napęd, a także włączyć blokadę międzyosiowego mechanizmu różnicowego. Kiedy zepniemy wszystkie napędy i blokadę, odczujemy to bardzo w rękach. Skręcenie kołami wymaga wówczas sporej siły.

 

Goes 520 Max

 

Zasady sztuki mówią, że w takim układzie powinniśmy właściwie jechać tylko na wprost, ale czasami potrzebna jest drobna korekta toru jazdy, a wówczas dojdziemy do wniosku, że przydałoby się nam wspomaganie kierownicy. Jednak biorąc pod uwagę cenę pojazdu, przyzwoitość nakazuje, aby się tego nie czepiać.

Goes 520 Max – zakaz zawracania

Gdyby zabrakło nam kiedyś baterii, Goes może być uruchomiony za pomocą szarpaka, co jest istotne w przypadku pojazdu, którego nie da się uruchomić na popych. To zdecydowanie przemawia na plus 520. Nieco słabiej wypada promień zawracania. Jest zbyt duży i fajnie byłoby, gdyby do pełnego zawrócenia wymagał trochę mniej miejsca, ale to musimy zrzucić na karb przedniego napędu oraz długości quada. Jako pojazd dwuosobowy ma on bowiem nieco większy rozstaw osi niż większość quadów, a to odbija się także na promieniu zawracania.

 

Goes 520 Max


Hamowanie może być realizowane w trojaki sposób. Na kierownicy zainstalowano dwie klamki. Prawa obsługuje przedni układ hamulcowy, a lewa tylny. Do tego mamy jeszcze pedał nożny, który obsługuje obydwa układy. Goes na asfalcie nie jest może demonem prędkości, ale dzięki miękkim, niskociśnieniowym oponom i hamowanym wszystkim kołom zatrzymuje się niemal w miejscu.

 

Zobacz dane techniczne quada Goes 520 Max w naszym katalogu

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

 

Goes 520 Max – przepisowy potencjał

Z silnika 520 można byłoby zapewne wykrzesać jeszcze kilka dodatkowych koników. Co prawda ani razu nie zdarzyło się tak, że Goes nie miał siły ruszyć pod nawet najbardziej stromą górę, czy miał problemy z wygrzebaniem się z grząskiej pułapki, ale bez wątpienia odrobina więcej mocy byłaby wskazana.


Tutaj jednak znów rozbijamy się o przepisy, które są dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Urzędnicy gdzieś w Brukseli uznali bowiem, że aby quadem jeździć legalnie po drogach (to znaczy tak, aby zakwalifikował się do jakiejś kategorii pojazdów), to nie może mieć więcej niż 20 KM. Dlaczego 20 KM jest ok., a pozwalające na o wiele przyjemniejsze korzystanie z tego pojazdu 25 czy 27 KM już nie? Nie jestem tego w stanie zrozumieć.

 

Goes 520 Max

 

Oczywiście prawdą jest, że taki pojazd na niskociśnieniowych oponach niespecjalnie precyzyjnie prowadzi się przy prędkościach rzędu 100 km/h (a tyle z odrobinę mocniejszym silnikiem quad może osiągnąć bez trudu) nie oznacza, że musimy ją zawsze i wszędzie osiągnąć. Jakoś nie zabrania się dystrybucji samochodów rozpędzających się ponad 140 km/h, a jest tylko kilkaset odcinków dróg w Europie, gdzie można jeździć szybciej. Goes 520 Max według danych producenta rozpędza się do 70 km/h, ale nam udało się przekroczyć nim grubo ponad 80 km/h.

Goes 520 Max – full opcja

Goes jest naprawdę dobrze wyposażony. Oprócz wspomnianych elementów jak wyciągarka, hak holowniczy i aluminiowe obręcze kół, trzeba dodać solidne bagażniki w przedniej i tylnej części pojazdu oraz oparcie dla pasażera. Pod kanapą znajdziemy dwa dość sporych rozmiarów schowki. Dzięki tym atrybutom Goes oprócz niewątpliwych walorów rekreacyjnych reprezentuje imponujące własności użytkowe. Można polecić go nie tylko osobom szukającym sprawnego pojazdu przeprawowego, ale też dobrego narzędzia do pracy. Dzięki seryjnie montowanej wyciągarce instalacja pługa śnieżnego to właściwe tylko formalność, a hak pozwoli podczepić wszelkie urządzenia wyposażone w sprzęg kulowy.

 

Goes 520 Max

 

Gdybym tylko dysponował ranczem, zapewne Goes znalazłby tam spore zastosowanie. A po pracy dodatkowo mógł dać sporo przyjemności podczas jazdy rekreacyjnej w terenie.


Importerem quadów Goes 520 Max jest Benyco Sp. z o.o. www.benyco.com

 

Zobacz dane techniczne quada Goes 520 Max w naszym katalogu

 

Więcej w Testy Moto
BMW R nineT Scrambler – wideotest i wrażenia z jazdy, on- i offroad

W sierpniu BMW zaprezentowało swoją wizję Scramblera bazującego na jednym z lepiej sprzedających się nakedów z lekko caferacerowatym zacięciem -...

Zamknij