Już dwa dni motocyklowych targów w Warszawie za nami, jeszcze tylko jutro macie szansę odwiedzić IV Ogólnopolską Wystawę Motocykli i Skuterów na halach MT Polska – czy warto?

 

Zadowoleni będą wszyscy prawdziwi wielbiciele motocykli śledzący każdą nowość na rynku. Jeżeli nie jesteście tak pozytywnie szurnięci, aby lecieć na targi do Mediolanu, OWMiS jest pierwszą szansą na zobaczenie i dotknięcie nowości. Największe show robi oczywiście tegoroczna gwiazda – Ducati Panigale.

 

Na stoisku Triumpha najważniejsze miejsce zajmuje model Explorer. Wielbiciele Beemek tuż po wejściu mogli podziwiać nowe skutery oraz najnowszą S1000RR. Prawdopodobnie największe stoisko przypadło Hondzie, ale to z pewnością efekt wypuszczenia w tym roku całej gamy modeli. Odwiedzający chwalą, że motocykle można nie tylko obejrzeć, ale również śmiało siadać.

 

Reszta dużych importerów również nie zawiodła – swoje nowości pokazał Harley-Davidson, Yamaha, KTM, Suzuki. Z największych japońskich marek zabrakło tylko Kawasaki.

 

Szkoda, że nie wszyscy importerzy zadbali o odpowiednią oprawę; np. motocykle KTM-a stały jeden obok drugiego na wykładzinie, trudno było więc zorientować się co nowego możemy znaleźć w ofercie Pomarańczowych.

 

Gorzej, jeżeli chodzi o akcesoria – pojawiły się głównie marki premium oraz najpopularniejsze na polskim rynku. Wiele marek, które widzieliśmy podczas ubiegłych edycji, zrezygnowało z udziału w targach, mimo to obie hale na Marsa były zabudowane w całości.

 

Wracając więc do pytania z początku – jeżeli zależy Wam na przyjrzeniu się z nowościom z bliska, targi OWMiS to świetna sprawa. Jeżeli po prostu nie macie planu na niedzielne popołudnie, dodatkowych atrakcji raczej brak.

Więcej w Z Kraju
Pirat drogowy powinien stracić prawo jazdy?

 

Zamknij