HARLEY-DAVIDSON BREAKOUT – PRZYSZŁO NOWE

Harley jaki jest, to każdy, nawet świeżo upieczony motocyklista, wie doskonale. Pierwsze skojarzenie biegnie ku chopperowi ociekającemu chromami, ze złowrogo patrzącym kierowcą w nieodzownej skórzanej kurtce z frędzlami. Do niedawna dwukołowa ikona ameryki kojarzona była głównie w ten właśnie sposób, ale nowe modele, z testowanym przez nas modelem Harley-Davidson Breakout na czele, skutecznie to postrzeganie zmieniają.

Suzuki Inazuma 250 – spóźniona ćwiartka

Suzuki Inazuma to jeden z bardziej spóźnionych motocykli aktualnie dostępnych na rynku. Dlaczego? Kiedy inni producenci mieli już w swojej ofercie motocykle pojemności 250 ccm, Suzuki nie miało nic, co mogłoby zaoferować początkującym motocyklistom. Nic, co mogłoby konkurować z Yamahą YBR 250, Hondą CBR 250, KTM Duke 200 czy Kawasaki Ninja. Ta ostatnia teraz dostępna jest o pojemności 300 ccm wysuwając się tym samym na pozycję lidera wśród małolitrażowych motocykli.

Yamaha XJ6 Diversion F vs Kawasaki ER-6F

Większość producentów chcąc generować jakiekolwiek zyski musi mieć w ofercie uniwersalnego golasa średniej klasy pojemnościowej. Dobrego do jazdy miejskiej, sprawdzającego się w spokojnej wycieczce poza miasto w dwie osoby, a w razie potrzeby pozwalającego na nieznacznie dynamiczniejszą jazdę.

Yamaha XG 250 Tricker – Sztukmistrz

Pewnego razu był sobie sprytny motocykl marki Yamaha, swą sprytność przedstawiał również poprzez dodatek do nazwy modelu – „Tricker”. Owa Yamaha XG250 Tricker, bo tak brzmi pełna nazwa, została „zabita” przez normę EURO, która zaczęła obowiązywać w 2007 roku.

Suzuki TL1000R – Sushi bolognese

Opisywany motocykl powstał w latach dziewięćdziesiątych, powołany do życia pasmem sukcesów Włochów i porażek Japończyków w wyścigowej klasie superbike. Ich sportowe L-twiny, niemal dekadę bezwzględnie dominowały śmiejąc się w twarz czterocylindrowej, rzędowej konkurencji.

Suzuki TL1000R – Sushi bolognese

Opisywany motocykl powstał w latach dziewięćdziesiątych, powołany do życia pasmem sukcesów Włochów i porażek Japończyków w wyścigowej klasie superbike. Ich sportowe L-twiny, niemal dekadę bezwzględnie dominowały śmiejąc się w twarz czterocylindrowej, rzędowej konkurencji.

Suzuki TL1000R – Sushi bolognese

Opisywany motocykl powstał w latach dziewięćdziesiątych, powołany do życia pasmem sukcesów Włochów i porażek Japończyków w wyścigowej klasie superbike. Ich sportowe L-twiny, niemal dekadę bezwzględnie dominowały śmiejąc się w twarz czterocylindrowej, rzędowej konkurencji.

Honda CB1100 – druga młodość czterdziestolatka

Honda złożyła trybut motocyklowi, który zmienił historię. Co ciekawe, trzeba było kilku lat, żeby jeżdżący pomnik CB 750 trafił do Europy. Japończycy znają nowy CB 1100 od 2010 roku, my mieliśmy okazję wypróbować go dopiero na początku 2013.

Ducati Monster 796 – Potwór idealny

Jeżeli przyjrzymy się rodzinie Ducati Monster, możemy dojść do wniosku, że Włosi postradali rozum. Trzy motocykle, które wyglądają identycznie muszą przecież identycznie jeździć, czyż nie? Otóż właśnie nie!

Triumph Speed Triple R – w poszukiwaniu sensu

Triumph Speed Triple to bez wątpienia rewelacyjny motocykl. Mogłoby się wydawać, że wersja „R” tej maszyny będzie jeszcze lepsza. To słuszne założenie, jednak problem pojawia się, gdy szukamy sensu istnienia naked bike’a wyposażonego w wyścigowe komponenty…

Suzuki GSX 1400 – parowóz z Hamamatsu

Na końcówkę lat siedemdziesiątych i początek lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku przypada koniec pewnej epoki: epoki supermotocykli. Wielkie, ciężkie bestie z wielocylindrowymi, chłodzonymi powietrzem silnikami o ogromnej pojemności i nie mniejszej mocy zostały zastąpione przez drobne, lekkie i delikatne konstrukcje zamykane w plastikowych owiewkach i nastawione na osiąganie kosmicznych prędkości.

KTM Duke 690 uzależnia

Test nowego Duke został przeprowadzony podczas prezentacji modelu na początku sezonu. Mimo to, gdy otrzymaliśmy informację o możliwości otrzymania takiego samego motocykla na kilka dni potraktowaliśmy to jako propozycję nie do odrzucenia.