Święta wojna: rowerzysta vs motocyklista…

Święta wojna to przesada, ale relacje pomiędzy motocyklistami a rowerzystami bywają napięte. Czasem ktoś kogoś dosłownie "wyrzuci z siodła" jak miało to miejsce w przypadku poniższego filmu...wydzielona faza do lewoskrętu pozwala przypuszczać, że to rowerzysta wjechał na czerwonym świetle. Zakładając, że to jego wina, ciekawe, kto pokryje koszty naprawy motocykla, jeśli właściciel nie miał opłaconego ubezpieczenia AC. Może jednak warto zainteresować ustawodawców, tematem obowiązkowego OC dla rowerzystów...:)