[EICMA] Zaktualizowana Yamaha MT-125 trafi do sprzedaży w 2020 (opis, zdjęcia, dane techniczne)

Od chwili wprowadzenia na rynek seria MT odnosi liczne sukcesy, stając się jedną z najbardziej popularnych gam Yamahy — w samej Europie sprzedano prawie ćwierć miliona egzemplarzy tych wyjątkowych motocykli. Segment Hyper Naked nieustannie się zmienia dzięki nowej stylistyce, najnowocześniejszym rozwiązaniom technicznym i elektronicznym. Wprowadzony zaledwie parę dni temu MT-03 i prezentowany dziś MT-125 stanowią potwierdzenie, że wrota do Ciemnej Strony Japonii są otwarte dla wszystkich — wystarczy wejść do środka.

[EICMA] Yamaha zaprezentowała MT-03 na 2020 (opis, dane techniczne, zdjęcia)

Wprowadzając w 2013 roku na rynek kultowy MT-09, Yamaha zapoczątkowała nową erę w świecie motocykli. Kolejne modele z mrocznej serii Hyper Naked szybko zyskały status bestsellerów, a sama filozofia Dark Side of Japan zdobyła międzynarodową sławę i przyciągnęła nową społeczność motocyklistów. Symbolizuje ona silną więź z japońskimi korzeniami Yamahy, reprezentuje wartości marki w zakresie emocjonujących przeżyć związanych z niezrównanymi osiągami, jak również uwydatnia niekonwencjonalny charakter kierowców MT, którzy podczas jazdy stają się prawdziwymi mistrzami momentu obrotowego (Master of Torque - MT).

Yamaha MT-03 “trzy setki radości”

Radość ma kilka twarzy. Dla jednego będzie to status materialny, drugi woli zwiedzanie świata, ktoś inny będzie się cieszył ze zdrowej, kochającej się rodziny, a osiedlowy żul z codziennej dawki alkoholu. Koncentrując się na tym ostatnim, chcielibyśmy Wam przedstawić trzy setki, które wprowadzają podobnie pozytywny nastrój, co identyczna objętość wyrażona w etanolu - choć tym razem przysłowie "bez litra nie ma jazdy" jest jak najbardziej chybione. Oto kolejna po YZF-R3, testowana w sezonie 2016, trzysetka spod znaku Yamahy. Przedstawiamy MT-03.

Yamaha Tracer 700 – wakacyjny hit

Długofalowe, przemyślane plany strategiczne Yamahy coraz bardziej mi imponują. Po kilku latach produkcji solidnych i poprawnych, ale do bólu bezpłciowych nakedów w postaci FZ8 i XJ6, w 2014 r. zaprezentowano MT-07. To przemyślany, dynamiczny i dający się lubić golas, o niezłych osiągach, prowadzeniu i przystępnej cenie. Rok później MT-07 doczekała się wersji „stunt”, wyposażonej w klatkę bezpieczeństwa i znacznie bardziej agresywną kolorystykę, nazwaną Motocage. Na tym nie koniec. Te same podzespoły (rama, silnik), uzbrojone w bardziej klasyczną „karoserię”, zaowocowały golasem o cechach retro i uczciwej cenie – XSR 700. W segmencie turystyczno-sportowym wciąż jednak była pewna pustka. I tutaj dochodzimy do jednej z najciekawszych maszyn na rynku, czyli Tracera 700, którego właśnie przetestowaliśmy w Dolomitach

Yamaha MT-07 – Młody Wilk

Kiedy w zeszłym roku przeprowadzaliśmy test MT-09, zachwytom nie było końca; świetnie prowadząca się, z charakterem, osiągami, pazurem i w dumpingowej cenie. Poprzeczka została podniesiona wysoko, zatem zaprojektowanie mniejszej siostry było jeszcze trudniejsze. Po pierwsze, musi być łatwiejsza do prowadzenia przez mniej doświadczonych kierowców, po drugie, porównywalnie wszechstronna jak konkurencja, a po trzecie, za pomocą osiągów, atrakcyjnej ceny i efektownej stylizacji nie może zepsuć dobrego imienia serii MT. Czy Yamaha spełniła te oczekiwania? Odpowiedź poniżej.

Yamaha MT-09 – z piekła rodem

Przyznam się szczerze – dawno nie byłem tak podjarany, jak po zobaczeniu klipu promującego najnowsze dziecko Yamahy. Technoklimaty rodem z filmu "Tron", noc, zła strona miasta i MT-09, która wtapia się w czarną i gęstą niczym smoła atmosferę nielegalnych sfer życia. Po obejrzeniu tego czujesz, że MT może być Twoim biletem do świata i przeżyć, o których skrycie marzysz. Witajcie po ciemnej stronie mocy, po ciemnej stronie Japonii.