Kawasaki Z750 – streetfighter na sterydach [test motocykla używanego]

Kiedy go zobaczyłem po raz pierwszy kilka lat temu, od razu stwierdziłem, że o lata wyprzedził swoją epokę. Ostre linie, odkryty silnik, goła rama, agresywne owiewki i niewielki reflektor komponujący się świetnie z ogonem w kształcie grotu sprawiały, że – wśród ówczesnych motocykli – wyglądał jak rottweiler w klatce z pinczerkami. A jak dziś prezentuje się blisko dziesięcioletni Kawasaki Z750?

Yamaha V-Max – legenda V4

– Zajebisty – odpowiada Grzechu, gdy pytam co sądzi o swoim V-Maxie. Rzeczywiście, jest to wyjątkowy motocykl. Od samego patrzenia niektórzy dostają gęsiej skórki. Został tak zaprojektowany, że nawet kiedy stoi, wygląda groźnie. Od razu widać, że jest szybki i mocny. Czy jest jednak wystarczająco dobry, skoro wciąż tak drogi? Tym bardziej, że niektórzy uważają go za konstrukcję przestarzałą i niemodną.
article placeholder

Royal Enfield 350 z 1925 roku

Motocykl, znaleziony przypadkiem na strychu w czyimś domu, to jeszcze nie skarb. Ale Royal Enfield, odkryty w piwnicy angielskiej kamienicy, to już coś. Tym bardziej, że nie była to wcale prymitywna „krzyżówka” roweru z malutkim, dwusuwowym silniczkiem, ale większy, dziesięciokonny motocykl, produko

Yamaha XJR 1300

Odkąd poznałem zalety momentu obrotowego silnika, a nie tylko jego mocy, zacząłem uważniej patrzeć na motocykle o większych pojemnościach. Nic nie daje takiej radości z jazdy, jak przyspieszenie praktycznie z każdych obrotów, niezależnie od włączonego aktualnie biegu. Niewiele jest motocykli tak genialnych w swej prostocie. XJR 1300, bo o niej mowa, to klasyczny naked o zgrabnej linii. Nie dajcie się zwieść wyglądem – to motocykl, w którym drzemie ogromny potencjał...

Suzuki DR 800 – król wśród singli

Niewiele jest motocykli z gatunku enduro, które potrafią dać prawdziwą radochę z jazdy zarówno w terenie, jak i po ulicy. 800 ccm w jednym garze robi miłe wrażenie i jest swoistym rekordem wśród wielkoseryjnych motocykli. Suzuki DR 800, bo o nim mowa, jest dość nietypowym motocyklem. Nietypowym, bo trzeba go albo pokochać, albo kupić Africę Twin. Mnie zdecydowanie bardziej pociągała jednak pewna „dzikość” tego motocykla.

Honda CB 750 – ostatni Mohikanin

Jadąc na sesję kolejnego używanego motocykla, jeszcze nie wiedziałem jakiego rodzaju gratka mnie spotka. Bardziej przejmowałem się tym, że miałem niewiele czasu na te zdjęcia, tym bardziej, że od kilku dni pogoda była bardzo niesprzyjająca. Pomiędzy kolejnymi opadami deszczu występowały jedynie chwilowe, kilkunastominutowe przerwy. Było zimno i drętwawo.