Schemat rozwoju systemów bezpieczeństwa od lat jest podobny. Nowinki najpierw trafiają do aut, później do motocykli. Tak było chociażby z ABS-em, uważanym dziś za absolutny standard w maszynach średniej i wyższej klasy. W aucie zadebiutował on w 1978 roku, w motocyklu 10 lat później. Jeśli zaś chodzi o ujmowanie nowych rozwiązań w prawie, to tradycyjnie USA jest zawsze krok za Europą. Wystarczy wspomnieć, że w niektórych stanach jazda w kasku jest wciąż kwestią indywidualnego wyboru.

Coroczna, wysoka liczba ofiar wypadków z udziałem motocykli skłoniła amerykański organ NTSB, z którym liczy się cała branża motoryzacyjna, do publikacji szczegółowego raportu, w którym zawarto rekomendacje na przyszłość. Wygląda na to, że już niedługo systemy wspomagające, takie jak ABS i kontrola trakcji nie będą w USA tylko opcją – mają bowiem trafiać do wszystkich nowych motocykli.

Kolejne uwagi Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu dotyczą systemów unikania kolizji, montowanych coraz częściej w nowych autach. Do tej pory ich działanie skupia się na dużych obiektach, czyli innych autach, ciężarówkach i autobusach jadących w bezpośrednim sąsiedztwie. NTSB zaleca, by w procesie rozwoju tych systemów poważnie traktować obecność motocyklistów w ruchu drogowym.

Jeśli chcecie przeczytać całość tego ciekawego raportu, jest on dostępny pod tym adresem