Firma Pike Research w swoim raporcie szacuje, że w ciągu najbliższych sześciu lat na świecie sprzeda się 466 milionów elektrycznych jednośladów.

Elektryczne motocykle stają się na świecie coraz modniejsze. Trend na ekologię mocno napędza sprzedaż tego typu maszyn, a planowane wyścigi bateryjek podgrzewają atmosferę wokół nich. Firma Pike Research z Kolorado stworzyła ostatnio raport, w którym szacuje, że w latach 2010–2016 na świecie sprzeda się nawet 466 mln pojazdów napędzanych na prąd. Lwią część z tego mają stanowić elektryczne rowery – 56 %, a zaraz za nimi są motocykle – 43%. Co ciekawe, firma w swoim raporcie przewiduje, że zaledwie 1% zgarną dla siebie elektryczne skutery. Najwięcej tego typu pojazdów ma trafić do Chin (aż 95% produkcji).

Trzeba przyznać, że przewidywania są dość ambitne. Szczególnie jeżeli popatrzymy na cenę elektrycznych jednośladów, która wielokrotnie przewyższa tę za tradycyjnie napędzane sprzęty. Dużym problemem dla potencjalnego nabywcy jest także zasięg i moc bateryjek, znacznie odstająca od tego, co oferują maszyny na benzynę. Jeżeli się to nie zmieni, raczej mało prawdopodobne, aby tak wielu ludzi przesiadło się na elektryczne jednoślady. Nawet moda na ekologię i ekonomia samego użytkowania tego typu jednośladów mogą tutaj nie wystarczyć.
 

Więcej w Biznes, Elektryczność
Skuter elektryczny od Happy Design

Włoscy projektanci udowodnili, że nawet zajmując się na co dzień ekspresami do kawy, można wymyślić ciekawy jednoślad, który nie wygląda...

Zamknij