Wszystkim entuzjastom off roadowego szaleństwa nie trzeba przedstawiać ośrodka Speed Star- Sobieńczyce. Tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z MX, podpowiem, że jest to jedyny w naszym kraju profesjonalny ośrodek off roadowych sportów motocyklowych. Na terenie SS znajduje się tor MX klasy Mistrzostw Polski, tor endurocross (superenduro), rampy do FMX oraz pętla enduro. Poza wymarzonym do jazdy miejscem, w Sobieńczycach znajdziecie dopieszczoną infrastrukturę, czyli toalety z prysznicami, wielostanowiskową myjnię motocyklową, serwis oraz punkt gastronomiczny. 

Tor motocrossowy

Tor znajdujący się w Sobieńczycach jest jednym z najlepszych w kraju. Co roku odbywa się na nim jedna z rund Mistrzostw Polski. Muszę przyznać, że dawno nie miałem takiej frajdy z jazdy, jak podczas pokonywania okrążeń w Sobieńczycach. Tor został zaprojektowany w taki sposób, że zarówno amator, jak i profesjonalista znajdzie coś dla siebie i będzie czerpał maksymalną satysfakcję z jazdy. Podczas obozu tor był poprawiany tak często, jak to było konieczne, aby zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom. Bardzo cieszył mnie fakt, że cały tor nie był równany po każdych zajęciach, co pozostawiało idealne do ćwiczeń bandy i koleiny. Pętla toru ma długość 1550 metrów i znajduję się na niej aż 10 przeszkód. Skoki są bardzo zróżnicowane i nadają się zarówno dla quadowców, jak i motocyklistów. Na torze znajdziecie ogromnego, 27- metrowego tabletopa, stepup’a i bardzo przyjemny zeskok “w dół”. Warto również wspomnieć o rytmicznej sekcji sześciu garbów znajdujących się tuż za startem. Pokonywanie ich daje wiele frajdy, ale wymaga również od zawodnika dużej uwagi.

mike te beestwhoops mike te beesttor speed star

Dodatkowe atrakcje

Jak wiadomo, od motocykla trzeba czasem trochę odpocząć, wiec ekipa Speed Star przygotowała też inne atrakcje. Wyjątkowo przypadł mi do gustu spływ kajakowy. Oczywiście jak przystało na zawodników MX spływ przerodził się w wyścig, w którym każdy starał się dopłynąć jak najszybciej do punktu docelowego. Wstyd się przyznać, ale cały peleton został zatrzymany przez rodzinę łabędzi, która beztrosko pływała po rzece. Próby przepłynięcia spotkały się z ostrym sprzeciwem “taty łabędzia”! Po dłuższej chwili udało nam się przecisnąć bokiem, nie wchodząc w utarczkę z bojowo nastawionym ptakiem! Dla wszystkich bojących się wody dodam tylko, że rzeka, którą odbywał się spływ, była na tyle płytka, że można było w niej bezproblemowo stanąć.

spływ kajakowy

Kolejną atrakcją była wyprawa do największego w Polsce parku trampolin- Gdynia Jump City. Wszyscy obozowicze mogli wyskakać się do woli i poćwiczyć karkołomne ewolucje. Dla mniej wprawnych akrobatów w parku znajdował się basen z gąbkami niczym w FMX.

zdjęcie jump cityzdjęcie jump cityzdjęcie jump city

Nie mniejszy ładunek dobrej zabawy przyniosła paintballowa potyczka zorganizowana w leśnej części ośrodka. Obozowicze mogli w bezpieczny sposób rozładować napięcie i odreagować stres związany z rywalizacją na torze motocrossowym.

Oprócz tych atrakcji uczestnicy campu mieli do dyspozycji skate park, na którym można było szlifować tricki na deskorolce, bmx-ie i hulajnodze. Jeśli ktoś nie miał dość wysiłku po całym dniu na torze, mógł jeszcze poćwiczyć formę na mini siłowni. Z kolei zawodnicy wypompowani z sił po motocrossowym treningu do dyspozycji mieli konsolę z grami.

speed star skatepark sobieńczyce

Wieczorami, gdy już wszystkie motocykle były umyte i postawione na serwisowych podstawkach, w hangarze wyświetlane było najlepsze motocrossowe kino, a w nim takie filmy jak: “Moto 6”, “The Supercross” oraz “On any sunday the next chapter”

Kadra trenerska

Kadra trenerska jest jednym z najważniejszych elementów w tego typu przedsięwzięciach, więc organizator postanowił zaprosić czołowych zawodników europejskiego motocrossu!

Obozowicze trafili pod skrzydła, aż trzech trenerów. To pozwoliło znacznie spersonalizować ćwiczenia i dostosować zajęcia do poziomu uczestników. Zajęcia odbywały się w grupach podzielonych w zależności od wieku i stopnia zaawansowania. Instruktorzy są czynnie startującymi zawodnikami, więc poza wiedzą teoretyczną mają ogromne doświadczenie zdobyte na torze. Oto z kim mogli ćwiczyć uczestnicy Speed Star Campu:

Luis CarstensLuis Carstens
Jeździć na motocyklu zaczął już w wieku pięciu lat i od tamtej pory robi wszystko by być w tym najlepszy. Obecnie zajmuje drugą pozycję w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Polski w klasie MX2. Również czynnie uczestniczy w mistrzostwach Niemiec i Hiszpanii. Dodatkowo Luis jest trenerem personalnym i pomaga wielu czołowym, polskim zawodnikom podnieść swoje umiejętności przed sezonem wyścigowym.

Mike te Beest
Mike już od najmłodszych lat był w czołówce, co wielokrotnie udowodnił, stając na podium Mistrzostw Holandii lub Mike te BeestMistrzostw Europy! Aktywny zawodnik na stałe startujący w takich seriach jak Mistrzostwa Holandii MX2, Mistrzostwa Niemiec MX2 oraz ADAC Youngsters. Młody Holender legitymuje się wspaniałą techniką i bardzo szybką jazdą. Whipy i scruby w jego wykonaniu zapierają dech w piersi niejednemu wielbicielowi motocrossu!

Maciej Siekaj
Jest to człowiek, który benzynę ma we krwi! Od 9 lat zajmuję się wyczynową jazdą na quadzie. Maciej SiekajObecnie jego największą pasją jest FMX. Maciek nie ogranicza się do jednej dyscypliny sportu motorowego. Świetnie radzi sobie na motocyklu crossowym oraz może się pochwalić tytułem Mistrza Polski w watercrossie w klasie wodnych skuterów stojących. Warto nadmienić, że Maciej dostał się pod skrzydła “Rotation sports managment & entertaiment”, co jest ogromnym sukcesem w jego karierze!

Na drugiej stronie przeczytasz o: wsparciu technicznym, wyżywieniu i zakwaterowaniu

Więcej o motocyklach KTM

Więcej w Relacje
Dachowanie i stunt na Moto Safety Day

Kształtowanie odpowiednich postaw na drodze wśród najmłodszych, symulatory zwiększające świadomość w zakresie bezpieczeństwa oraz liczne edukacyjne gry, pokazy i konkursy...

Zamknij