SZOK!!! To jedyne, co mogę powiedzieć! Ulegając namowom wielu osób, po zakończeniu ostatniej rundy Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski w Poznaniu wybraliśmy się na testy nowo wybudowanego toru na Słowacji – SLOVAKIARING. Z Poznania do naszego celu było ponad 640 km, co oznaczało około 9 godzin podróży. Jednak mimo wszystko było warto.

Do hotelu na Słowacji dojechaliśmy ok. 1:30 w nocy, dlatego też na tor dotarliśmy dopiero następnego dnia rano. Dobrze, że na stronie internetowej organizatora podano długość i szerokość geograficzną, ponieważ nie ma jeszcze znaków z informacjami o lokalizacji toru.

Wpłynęłam na suchego przestwór oceanu,
Bus nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam kolorowe znaki drogowe.

Już mrok zapada, nigdzie drogi ni kurhanu;
Patrzę w niebo, gwiazd szukam przewodniczek busa;
Tam z dala błyszczy miasto? Tam nieznane wschodzi?
To błyszczy TOR, to widać lampy SlovakiaRing.

Stójmy! – Jak cicho! – Słyszę śpiewy silników,
Których by nie dościgły źrenice sokoła;
Słyszę, kędy się koparka kołysa nad trawą,

Kędy kable śliską piersią dotykają pola.
W takiej ciszy – tak ucho natężam ciekawie,
Że słyszę głos z Polski. – Jedźmy, nikt nie woła!

(na podstawie „Stepów akermańskich” Adama Mickiewicza)

I kto powiedział, że mamy kryzys? Nie wiem, bo tam tego nie widać. Praca wre, nowe drogi dojazdowe… A zresztą, wszystko nowe. Już od bramy wjazdowej miałam wrażenie jakbyśmy wjeżdżali na płytę lotniska. Paddock wylany betonem i, prawdę mówiąc, póki co nie bardzo widzę możliwość rozstawiania namiotów, bo nie ma gdzie wbić gwoździ. Boksów jest sporo, ale są mniejsze niż w Brnie. Restaurację otwarto już pierwszego dnia (piwo, oczywiście, sprzedają). Toalety, łazienki – super.

Według mnie nie ma na torze miejsca, na którym prace zakończonoby w 100 %; podczas całego naszego pobytu trwały one non stop, czy to na paddocku, czy wokół nitki toru. Ale jednak można – tor już na siebie zarabia. Z pewnością warto brać z inwestorów przykład. Kamery też już są zamontowane. Na pierwszym piętrze w budynku biurowym znajduje się pomieszczenie techniczne z kilkunastoma telewizorami, gdzie obsługa czuwa nad bezpieczeństwem. Być może wirażowi są trochę przestraszeni, bo bez przerwy upominali fotografów, że nie wolno dotykać bandy czy wychodzić za budkę, ale po krótkiej rozmowie albo zwyczajnym ignorowaniu uwag przekonywali się, że nie stwarzamy zagrożenia.
 

Niestety, łącze internetowe nie jest jeszcze w pełni sprawne, ale pewnie wkrótce będzie działało. Slovakiaring to nowy tor wyścigowy usytuowany w pobliżu miejscowości Dunajská Streda, około 35 km na południowy wschód od Bratysławy (GPS 48° 3′ 14.00" N 17° 34′ 14.87" E). Tor powstaje z myślą przede wszystkim o motocyklach, ale, oczywiście, będzie odpowiedni również dla samochodów.

Informacje o torze:

  • długość: 5 922 m,
  • długość ostatniej prostej: 900 m,
  • szerokość: 12 m,
  • szerokość ostatniej prostej: 22 m,
  • zatwierdzona możliwość ścigania się w obie strony,
  • liczba lewych zakrętów: 6,
  • liczba prawych zakrętów: 5,
  • liczba prostych: 7,
  • tor może być prowadzony w sześciu wariantach w obu kierunkach, czyli w sumie 12 alternatyw,
  • w lecie jazda wieczorem do 22:00; podczas motocyklowych treningów uruchomiony był wariant czwarty – czyli najdłuższy,
  • najlepszy czas jednego okrążenia należy póki co do Austriaka na SBK Ducati 1198 i wynosi 2:13.625,
  • adres strony internetowej toru: http://slovakiaring.sk/

Kilka uwag Mateusza Korobacza #74:

  • tor jest SUPER, ma bardzo dużo zakrętów i każdy jest inny,
  • asfalt nie jest tak równy jak w Brnie, są spore nierówności,
  • na razie trzeba samemu szukać punktu odniesienia przy hamowaniu, ponieważ nie ma tablic z oznaczeniami odległości od zakrętu,
  • na torze nie ma jeszcze ryfli, przez co jest różnica w wysokości między asfaltem a poboczem,
  • niesamowite jest to, jak dojeżdżamy do wzniesienia – nie widać wiaduktu, który jest po drugiej stronie, trzeba się przełamać. Jednak potem z okrążenia na okrążenie jest coraz większy fun, a przecież o to w tym sporcie chodzi.
  • Pamiętajcie jednak, aby zabrać ze sobą jakieś dodatkowe dwa kółka w postaci roweru czy skutera, ponieważ droga na winkle jest daleka.

TOR GODNY POLECENIA!!!

Więcej w Relacje
Motoalleycat 2009 – motocyklowy rajd ulicami Warszawy

Dobra zabawa, wyszukiwanie skrótów przez miasto i wykonywanie nietypowych zadań, czyli pierwszy motocyklowy rajd ulicami Warszawy.

Zamknij