Zobaczcie, jak wyglądała offroadowa pasja Anglików 60 lat temu.

„Look at Life”, czyli „Spojrzenie na Życie” jest brytyjską serią krótkich filmów dokumentalnych o życiu Anglików w latach 1950 i 1960. Zapraszamy na 9-minutowy odcinek „Scrambling for it”.

Przyglądamy się offroadowej pasji Anglików, czyli scramblerowaniu, które dziś (ale także wtedy) już nazywane jest motocrossem. Film przedstawia kilka ciekawych aspektów.

Obejrzyjcie film, a poniżej przeczytacie ciekawostki, które udało nam się wyłapać.

Najpierw przyglądamy się pracy producenta motocykli scramblerowych. Nazwa nie została podana, ale strzelamy, że chodzi o firmę Greeves (link do wikipedii). Napływ motocykli japońskich spowodował, że niedługo później Greeves upadło… Ale w latach ’60 wszystkie części produkowane były ręcznie przez zespół 150 specjalistów. Model 250 był światowym hitem. Zerknijcie do fabryki oraz obejrzyjcie, jak testowano nowego, mocnego scramblera z silnikiem 360 ccm (ależ oni tam trzymają gaz!).

^ W fabryce Greeves
^ Testy nowego scramblera 360 ccm w Greeves.

W kolejnych ujęciach zerkamy do garażu zwykłych motocyklistów, którzy kupili motocykl w częściach i składają go sami.

Scramblerowanie to także rodzinna rozrywka. Zobaczcie tego 8-latka trenującego offroad! Ojciec mechanik zbudował mu małego crossa z silnikiem 50ccm z 3-biegową skrzynią.

^ Rodzinna rozrywka offroadowa w latach ’60.

Zaglądamy także do klubu motocyklowego z Essex. Motocykliści chcą jeździć i trenować przed zawodami, ale nie za bardzo mają gdzie. Wykorzystują więc wszelkie możliwości – spotykają się na żwirowniach i w kopalniach, których właściciele przymykają oko na niedzielne scramblerowe treningi.

^ Trening na żwirowni.

Prawie cała druga połowa filmu poświęcona jest zawodom. Odwiedzamy zawody motocrossowe rangi narodowej – startuje tam 200 zawodników, a publiczność jest ogromna. Przybyło niemalże 10 000 widzów. W wielu przypadkach zawodnikami są zwykli pasjonaci – ich scramblery to maszyny drogowe wyposażone w kostkowe opony i czasem we wzmocnione zawieszenie. Serwis? Na trawie obok samochodu.

^ 200 zawodników.
^ Blisko 10 000 widzów.
^ Serwis motocykla na trawie, przy samochodzie.
^ Wyścigi motocyklowe są niebezpieczne, a widzowie wchodzący na tor robią to na własne ryzyko.
^ Świetna przyczepa!

Emocje są nie do podrobienia – nawet tylko te bijące z filmu…