Nowela ustawy o Prawie Drogowym została odczytana w sejmie po raz pierwszy. Ministerstwo Infrastruktury chce przez zmianę obowiązujących przepisów wpłynąć na poprawę ochrony środowiska oraz bezpieczeństwa ruchu drogowego, co chce osiągnąć przez wyeliminowanie z ruchu leciwych pojazdów. Jeszcze nie wiemy jak to będzie wyglądało w praktyce, ale właściciele starszych motocykli, których stan techniczny nie jest idealny mogą zacząć odczuwać lekki ucisk w klatce piersiowej…

Wielką zmianą będzie przekazanie kontroli nad całym systemem obowiązkowych badań technicznych pojazdów poruszających się po krajowych drogach publicznych Transportowemu Dozorowi Technicznemu. Tym samym do tej pory pełniące tę funkcję starostwa powiatowe zostaną z niej zwolnione. Dlaczego tak? Otóż kontrola NIK-u wykazała ogrom nieprawidłowości w starym systemie zarządzania.

Kolejny aspektem debaty była kontrola przebiegu pojazdów, którą sprawować będą diagności, a dane spisane podczas badania technicznego przesyłać będą do elektronicznej bazy danych CEPiK 2.0.

Mimo wprowadzenia tzw. opłaty jakościowej, którą właściciele stacji diagnostycznych ponosić będą od każdego badania (ma nie przekroczyć 3,5 zł), to cena za przegląd jaką płaci Kowalski ma się nie zmienić. Zobaczymy, czy będzie to możliwe, w końcu to dopiero projekt ustawy, a wcześniejsze doniesienia zaprzeczają tak optymistycznym scenariuszom.

Źródło: moto.pl